If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...

Europa

czwartek, 29 października 2009

W radiu BBC starli się dziś szef brytyjskiej dyplomacji David Milliband i minister spraw zagranicznych w konserwatywnym gabinecie cieni William Hague (pewnie będzie szefem MSZ po przyszłorocznych wyborach). Część starcia dotyczyła Michała Kamińskiego i kiego kierownictwa frakcji w Europarlamencie.

Wymiany ciosów można posłuchać tutaj. Ale najciekawszy fragment z Hague'a to ten cytat:

[Prawo i Sprawiedliwość] to partia prezydenta Polski

To oczywista oczywistość dla każdego czytelnika gazet w Polsce - Lech Kaczyński jest partyjnym prezydentem. Ale fajnie jest wiedzieć, że tak otwarcie mówią o tym nawet sojusznicy PiS-u w Europie.

Powinniśmy skończyć z fikcją ”prezydenta wszystkich Polaków”, jaką tworzą u nas wszyscy politycy z lewa i prawa. Jeśli Donald Tusk złamie tę tradycję udawania ponadpartyjności głowy państwa, tzn. wystartuje na prezydenta, wygra i pozostanie szefem partii, to tym lepiej, bo przynajmniej skończymy z tą obłudą.

 

13:20, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (10) »
środa, 30 września 2009

Roman Polański popełnił przestępstwo, przyznał się do niego, musi więc przed sądem wysłuchać wyroku. Tak myślą Amerykanie. I mają rację. Na tym polega praworządność.

Dla zdecydowanej większości komentatorów w USA - poza show-biznesem, który broni kolegi - zatrzymanie Romana Polańskiego to oczywistość.

Dla Amerykanów uczciwy proces oparty na równości wobec prawa to gwarancja sprawiedliwości i jedna z najważniejszych wartości państwa demokratycznego. Tylko stojąc przed ławą przysięgłych - dwunastką współobywateli - oskarżony ma szansę na osądzenie swoich czynów. Ten sam Hollywood, który dziś broni Polańskiego, budował przez lata taką wiarę. Wystarczy przypomnieć sławny film Sidneya Lumeta „Dwunastu gniewnych ludzi”.

Dlatego większość Amerykanów nie rozumie dziś oburzenia Europejczyków zatrzymaniem sławnego reżysera. Polański zdecydował nie bronić się przed sądem, uciekł. I to już jako człowiek, który przyznał się do przestępstwa. Postawił się ponad prawem, zlekceważył prawo.

Przez 30 lat nie walczył specjalnie o dobre imię, a w tym roku nie stawił się na rozprawie, o którą zabiegali jego właśni prawnicy.

Dla Amerykanów takie postępowanie jest karygodne i bije w ich podstawowe poczucie sprawiedliwości. Nawet jeśli sędzia prowadzący sprawę 30 lat temu był niesprawiedliwy (a był), to po to w system sądowniczy wpisane są instytucje apelacji.

Polański jest często porównywany do innego celebryty oskarżonego o podobne przestępstwo. Tak jak Polański czuł się ofiarą mediów i nadmiernie ambitnego prokuratora. Mowa o Michaelu Jacksonie oskarżonym w latach 90. o molestowanie nieletnich.

Ale Jackson nie uciekł za granicę, choć miał więcej pieniędzy i możliwości. Walczył zaciekle w sądzie. I wygrał.

Mam nadzieję, że Polański jak najszybciej stanie przed sądem w Kalifornii. Na jego korzyść działa wiele okoliczności łagodzących - nieuczciwy sędzia sprzed 30 lat, wybaczenie ze strony ofiary, nienaganne życie Polańskiego w Europie, zaawansowany wiek. Jestem przekonany, że prowadzący dziś sprawę sędzia uwzględni te okoliczności i nie skaże go na więzienie albo skaże go na symbolicznie krótki pobyt w więzieniu o obniżonym rygorze.

Jeden z moich ukochanych reżyserów będzie mógł wówczas wrócić do pracy jako wolny człowiek. Nawet jeśli sędzia nakaże jego deportację z USA - co jest możliwe - to Polański będzie mógł znów kręcić superprodukcje, do czego jest stworzony. Do tego potrzebne są amerykańskie pieniądze. A dziś sfinansowanie jego filmu przez producenta z USA groziłoby oskarżeniem o pomoc zbiegowi.

Ale najpierw Polański musi stanąć przed sędzią w Santa Monice, bo - Amerykanie mają rację - przestępstwo musi zostać osądzone.

11:00, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (64) »
wtorek, 14 lipca 2009

...sojuszników. Michał Kamiński nie będzie wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego, ponieważ frakcja, do której (w obronie Polski rzecz jasna) PiS przystąpił, się skłóciła i wystawiła dwóch kandydatów zamiast jednego. I dobrze mu tak, bo przystąpienie do frakcji z antyeuropejskimi torysami i czeskimi konserwatystami zasługiwało na karę. 

20:45, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (6) »

Gratulacje dla pana Jerzego Buzka. Trudno w Polsce znaleźć sympatyczniejszego polityka. Teraz jednak zacznie się najtrudniejsza część sprawdzianu.

Nieco w Polsce przeceniamy znaczenie stanowiska przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Ale to całkowicie zrozumiałe - nigdy wcześniej Polak nie stał na czele tak ważnej instytucji międzynarodowej. Instytucji, która ma bezpośredni wpływ na to, jak żyjemy. Jest więc się z czego cieszyć i cieszyć się dziś należy.

Pan premier będzie miał wielki problem - jak lawirować między interesami Polski i całej Wspólnoty. Jak wyważać te interesy tak, by nie narazić się zbyt dużej grupie ludzi, być mieć dobrą prasę w Polsce (nie mam wątpliwości, że i pan premier i ludzie wokół niego myślą już o perspektywie startu w wyborach prezydenckich) i jednocześnie nie ściągnąć zbyt dużej krytyki na nasz kraj. W końcu fakt, że oto po raz pierwszy Europa Środkowa staje na czele jednej z czołowych instytucji europejskich.

 Dla nas najważniejsze jest, że po raz pierwszy Polak będzie brał udział w najważniejszych dyskusjach o przyszłości Europy. Buzek będzie uczestniczył we wszystkich szczytach Unii ze światem zewnętrznym, będzie wiedział o wszystkim, co dzieje się na linii Bruksela - stolice UE. A z nim o wszystkim będzie wiedzieć Warszawa.

Zobaczymy, czy i jak uda nam się z tej okazji skorzystać.

13:33, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (10) »
sobota, 27 czerwca 2009

W niedzielę w Albanii odbędą się wybory parlamentarne. Startuje w nich m.in. mała partia młodych ludzi Grupa 99. Obejrzyjcie najpierw jedną z fenomenalnych reklamów Baracka Obamy z kampanii wyborczej, a potem klip Grupy 99 (ostatni slogan reklamówki brzmi po polsku: to nasz moment, to nasza nadzieja, tak, potrafimy). Widzicie jakieś podobieństwa?

 

Thx As Plain As Alphabet

09:16, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (1) »
środa, 10 czerwca 2009

Film wideo z zejścia Guillaume Nery'ego na głębokość 109 metrów pod wodą bez butli:

 

07:01, bartosz.weglarczyk , Europa
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email