If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...
Blog > Komentarze do wpisu

Rozmawiamy o Kapuścińskim

Jestem w połowie książki Artura Domosławskiego o Ryszardzie Kapuścińskim. Jest to jedna z najbardziej fascynujących książek wydanych w Polsce w ostatnich latach. Dyskusja wokół książki jest porywająca, ciekawe, ile z niej zostanie. Bo bez wątpienia Artur wrzucił granat w środowisko polskich reportażystów i odłamki jeszcze latają w powietrzu.

Napiszę jeszcze o tym, co chodzi mi po głowie czytając tę niezwykłą historię, ale polecam poniższy zapis arcyciekawej debaty w Muzeum Sztuki Nowoczesnej o książce Artura z udziałem m.in. Stasiuka i Bonieckiego. Pod koniec Romek Kurkiewicz wygłasza najciekawszą jaką do tej pory słyszałem ocenę książki Artura:

 

piątek, 19 marca 2010, bartosz.weglarczyk

Polecane wpisy

  • Dlaczego nie pojadę (niestety) na kongres PiS-u

    No i rozpętała się afera wokół panelu dziennikarskiego na kongresie PiS-u w Poznaniu. Opowiem więc, jak ta historia wygląda z mojego punktu widzenia. Kilka tyg

  • Wartało mieć posła Wassermana

    Mój ulubiony poseł Wasserman powiedział podczas przesłuchania w komisji hazardowej, że WARTAŁO się dowiedzieć, jak wygląda obieg tajnych dokumentów w kancelarii

  • Wrze praca sztabowców PiS

    Cytat dnia. Z tekstu Michała Karnowskiego w dzisiejszej POLSCE o tym, że wrze już praca w sztabach wyborczych kandydatów na prezydenta. Anonimowy - od polityka

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/19 09:18:31
Najpierw Domosławski czyta z karteczek to,
co napisał wcześniej a propos
recenzji, które n/t jego książki się ukazały.
Tochman Wojciech - debaty gospodarz,
prosi, nalega, by Domosławski ustosunkował się do tego,
co powiedzieli przedmówcy,
w tym Ks. Boniecki i Agata Tuszyńska.
Domosławski, że nie, bo się nie będzie do szczegółowych zarzutów
ustosunkowywał i dalej czyta z karteluszek to, co sobie napisał był
wcześniej.
Takie coś się debatą, i to interesującą,
nazywa ?

Pan Domosławski nie odnosi się, np. do tego, co mówi Agata Tuszyńska o tzw. weryfikacji
pisania Kapuścińskiego.
A ja się z panią Tuszyńską zgadzam - nie ma takiej weryfikacji, nie ma jednego, obiektywnego spojrzenia reporterskiego na fakty, które wyglądałyby tak samo, dla każdego, nie ma identycznego spojrzenia na świat.
Zresztą świata Kapuściińskiego z jego reportaży, też już nie ma i nie było, gdy za pieniądze z wydawnictwa zwiedzał go Domosławskii tak, jak nie ma rzeki, która
byłaby taka sama przy pierwszym i drugim wejściu do niej.

W czasie tzw. debaty padają pytania o sprawy warsztatowe i ewentualne odpytanie opisywanych postaci - elementarny obowiązek dziennikarza, reportera.
Pani blisko związana z rodziną Kapuścińskich pyta Domosławskiego o rozmowę z córką Mistrza, której prywatne sprawy pan Domosławski opisuje.
Się okazuje, iż ani rozmowy, ani propozycji tejże nie było .
Pytająca pani mówi, że Domosławski w zasadzie nie znał tej córki, a cała rozmowa z nią
ograniczyła się do paru "dzień dobry" w przelocie zapodanych...

Zatem co tu sądzić o takiej zetelności Artura Domosławskiego ?

Na marginesie, zadziwia mnie ta jednomyślność, bezkrytyczne zachwyty i entuzjazm dziennikarzy 'GW" lub osób z Gazetą związanych dla książki Domosławskiego.
bo bo ?
bo kolega ?
-
2010/03/19 09:29:09
@OLGA: pisząc o jak to nazywasz "bezkrytycznym zachwycie" w GW dla książki Domosławskiego wykazujesz się niestety totalną ignorancją. Kompletnie nie śledzisz dyskusji o książce ani w GW, ani poza nią. Nie opowiadaj głupot, nie wiesz o czym mówisz.
-
2010/03/19 09:44:51
@olga_w_ogrodzie
Kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz.
posłuchaj Kurkiewy o 15.00 w tok.fm,czy Wrzenie Świata w czwartek o 20.00 w tok.fm. to dowiesz się jak ludzie są podzieleni w sprawie biografii Kapuścińskiego w sprawie biografii , szczególnie dziennikarze wyborczej.Często byli zapraszani do dyskusji.Ja się ciesze ,że ta książka się ukazała.Pozdrawiam
-
2010/03/19 12:03:27
Pisze pan:
"Napiszę jeszcze o tym, co chodzi mi po głowie czytając tę niezwykłą historię,"

Pan to ma szczęście. Większości ludzi chodzą po głowie głupoty, a panu - takie coś, co umie czytać i jest nawet z lekturą na bieźąco.
-
2010/03/19 13:56:55
Przy okazji tej debaty szukałam coś na temat Kapuscińskiego w zagranicznych mediach.pierwsze z brzegu wyniki:www.richardwebster.net/johnryle.html
www.mg.co.za/article/2007-03-20-on-kapuscinskis-gonzo-orientalism
Dla znawców np. Afryki nie trudno było zweryfikować i wyłapać nieścisłości w pisarstwie IKapuścińskiego. I te zarzuty rasizmu. to tak a propos weryfikacji o której mówi A. Tuszyńska.
-
2010/03/19 13:59:01
Opinia Kurkiewicza jest celna. Domosławski wyzwolił Kapuścińskiego spod politycznej poprawności wymagającej, aby wszyscy wybitni ludzie strugani byli według jednego "neoliberalnego" wzorca.
Książka nie jest wolna od wad, nawet poważnych, ale jest uczciwa - napisana jest tak, jakby Polska była normalnym krajem - tj. takim, w którym biografia wielkiego człowieka nie służy ani hagiografii, ani tym bardziej dokopywaniu, tandetnej sensacji lub absurdalnej konieczności opowiadania się za którąkolwiek stroną w aktualnych marnych sporach. Na Zachodzie takie biografie są normą, nie wyjątkiem.
Niestety Polska normalnym krajem nie jest.
-
2010/03/19 16:27:01
Na Zachodzie takie biografie są normą, nie wyjątkiem.
Niestety Polska normalnym krajem nie jest.

Insynuowanie rzekomych romansów (i ich konsekwencji jakoby mających związek z RK) jest na zachodzie normą? Którym zachodzie? Najpierw dziwiłem się Bartoszewskiemu, że tak ostro pojechał z jej oceną, ale już się nie dziwię.
-
2010/03/19 18:23:44
@psie

Rozumiem, że pisząc "insynuowanie" i "rzekome", wiesz, że tych romansów nie było, czy tylko nie sprawdziłeś znaczenia tych dwóch słów? A jak chcesz wiedzieć, na jakim Zachodzie tak pisze się biografie, zerknij do najnowszych o Marquezie i Naipaulu. Notabene obydwaj bohaterowie jeszcze żyją...
-
2010/03/21 12:22:54
Jeśli nie wiesz, że jest to insynuowanie to bez wątpienia wypowiadasz się na temat książki, której nie czytałaś, bo wywody na temat życia osobistego bohatera są oparte na co najmniej wątłych podstawach. Poczytaj, a potem włącz komputer i szalej jako niezłomna komentatorka. W tej kolejności. Taką mam radę.
-
2010/03/21 16:22:29
jak widać, dalej nie sprawdziłeś, co znaczy insynuować. kolejność dla ciebie - słownik, potem komputer.
-
ogqozo
2010/03/22 23:40:54
Może jakiś tekst na blogu o reformie zdrowia? Głosy ze Stanów są tak szaleńczo zróżnicowane, że nie mam pojęcia, co myśleć. Ludzie, którzy 2 lata temu narzekali na służbę zdrowia, tera twierdzą, że obecny system jest totalnie OK, itp. Czy to w ogóle jest sprawa, którą da się jakoś sensownie podsumować?
-
2010/03/23 16:56:46
@ kluska.pyza
dostrzegam ze zgrozą, że schematyzm nie tylko przejawia się u Ciebie w powtarzaniu opinii na temat książki, której nie znasz lecz także na powtarzaniu schematu rady, do której, wierz mi, powinnaś się zastosować. W dodatku przykładasz nadmierną uwage do wyrazów, które w niektórych domach mają tak jednoznaczne znaczenie jak "tak" albo "nie". Rozumiem, że gdy ktoś jest oderwany granatem od pługa to słowo "insynuacja" jest dla niego powodem by pochylić się nad nim z większą uwagą. I tak bywa...
Insynuacją jest (tak, nie będziesz musiała się juz trudzić podczas lektury) informowanie czytelników, że w liceum koleżanka RK miała aborcję, pomimo że jest to wiadomośc niepotwierdzona ale pomimo tego zamieszczona w książce biograficznej, której jednym z elementów szczegółowo przedstawionych przez Domosławskiego są romanse jego bohatera. Po co ta plotka w tej publikacji? Trudno powiedzieć i tłumaczyć można to różnie ale na pewno splendoru to autorowi w moich oczach nie przysporzyło.
-
2010/03/23 19:09:32
@kluska.pyza- sorry, ale muszę sie wtrącić ,
ale się pyza zapędziłaś- a chociaż wiesz co sam Naipul zdradzał ze swojego najbardziej prywatnego życia ?
Kolejność dla ciebie - książka, książka, książka, ....książka - a komputer i klawiaturę odstaw na później, gdy już będziesz miała coś do powiedzenia
-
2010/03/23 19:35:36
@staq

To, ile sam ujawniał Naipaul, to jedno, ale pytanie psiego pola brzmiało: gdzie piszą TAKIE biografie? Odpowiedź brzmi: w świecie anglojęzycznym, a biografie autorstwa Frencha i Martina to tylko drobny ułamek takiej biografistyki, która sięga naprawdę głęboko w życie osobiste i nikogo to nie dziwi. U nas natomiast panuje tradycja albo hagiografii albo oskarżycielstwa (vide Siedlecka). Domosławski napisał po prostu książkę w konwencji anglosaskiej - i to budzi zdziwienie, a często i oburzenie. Zresztą tzw. wątków osobistych tam jest stron w sumie dwadzieścia parę...
-
2010/03/23 19:37:57
@psie

Myślałem o rozdziale o życiu uczuciowym RK. Wcześniejsza wzmianka o aborcji szkolnej koleżanki - tu się bez zastrzeżeń zgodzę - była niepotrzebna, niesmaczna i rzeczywiście zasługuje na miano insynuacji. Bogate życie romantyczne bohatera było jednak sprawą raczej znaną, więc AD naprawdę nie musiał zmyślać rzekomych romansów...
-
2010/03/23 19:51:38
a PO CO było Domosławskiemu wchodzić z butami w cudze romanse ?
Czy Kapuściński to Lady Di, żeby romanse (domniemane lub nie) były istotne dla oceny JEGO życia ?

Bo musiał demaskować "swojego mistrza" wszędzie , przyłapać go nawet w wychodku ?
-
2010/04/27 16:06:32
Wywiad z wnukiem Hajle Selassje o "Cesarzu" to.zlo.pl/?p=163
-
statystycznypl
2011/01/12 14:19:18
Też jestem w trakcie czytanie, bardzo zajmująca ksiązka, warto ją polecić
-
marek-antoni-ryba
2013/02/01 02:25:58
Kocham Kapuścińskiego:)
-
2013/02/18 11:24:25
Kapuścińskie jest świetny uwielbiam jego książki jest wręcz wirtuozem pióra..:) ale w tym tygodniu troszke mniej kultury i musze zaznać sportu :) bo J. Kowalczyk jest lubie więc zakładam skarpety trekkingowe i ruszam troszke pobiegać po ośnieżonych trasach :)
-
2014/02/12 14:00:08
Lubiłam Kapuścińskiego, ale tez lubię program pit 2013.
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email