|
Blog > Komentarze do wpisu
Dla miłośników bombowcówDo poczytania na sobotę - Eward Luttwak w nowym FOREIGN POLICY o wadach i zaletach nalotów bombowych we współczesnych konfliktach. Jedna z ciekawych danych z tekstu - w 2008 r. z Gazy na Izrael spadło 3 tys. 278 pocisków i rakiet. W 2009 roku - zaledwie 248. W 2009 roku nie było też w Izraelu ani jednego samobójczego zamachu terrorystycznego. Wow. piątek, 12 marca 2010, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
2010/03/12 23:08:16
No zesz cholera, a czemu ten artykul nie pojawil sie w rss feedzie z FP? Pewnie jest opoznienie czy cos.
@weirdo13 Izrael próbował wielokrotnie i dyplomacji i przeważającej śiły ognia. Na tym drugim, choć efekt ma ograniczony, jednak można duzo bardziej polegać - Hezbollah i Hamas Izraela i tak nie polubią, więc niech się przynajmniej boją. I jedni i drudzy pomyślą pięć razy zanim znowu spróbują cokolwiek przeciw Izraelowi. Bleh, teraz mnie ktoś jak zwykle stroluje o biednych cywili. 2010/03/13 20:13:13
@weirdo13: co jest zlego w napalmie o poranku? To tylko uczciwe postawienie sprawy. Nie mozna zas mowic o uczciwosci, kiedy sie bezmyslnie krytykuje bombardowanie Drezna, Hiroshimy i Warszawy. Ta ostatnia glownie byla niszczona ogniem artylerii (1939) i brudnymi lapami sowieckich kundli na niemieckim pasku (1944) - w obu przypadkach z pozytywnym skutkiem militarnym, przecie obrona skapitulowala, nie? Wezel drogowy Drezno spalono z powietrza na zyczenie Stalina, bo mu lewa flanka wisiala niebezpiecznie od strony Schoerner'a. Skutek - zwolnienie kontry i uratowanie czerwonego motlochu od rzezi na przedpolu Berlina. Atomowy kopniak w Japonie to z kolei klasyczny przyklad skutecznego przekonania oglupionej nacji do rozpoczecia procesu myslenia.
Jesli chcieliscie, weirdo13, wykazac skutecznosc i celowosc bombardowania miast - toscie osiagneli sukces, gratuluje. 2010/03/13 21:30:08
bombardowania to doskonały sposób. Co dowodzą przecież cytowane liczby. Aż dziw bierze że dotąd nie postanowiono jeszcze "przekonanać oglupionej nacji do rozpoczecia procesu myslenia", spuszczając atomówkę na Gazę. Po takim bombardowaniu, gwarantuję liczba pocisków i rakiet wystrzeliwanych z Gazy spadnie do zera. To dopiero będzie sukces i kolejny argument za bombardowaniami!
2011/01/12 14:22:12
Co za geniusz to wymy slił, wiadomo ze po nalocie dywanowym ilość złych cywili zmniejsza sie proporcjonalnie do ilości martwych cywili ogólnie
2011/01/12 23:51:40
Może wzorem RAFu w Iraku za zamach zrobić nalot na okoliczne wioski i zrównać je z ziemią
2011/02/04 16:40:14
Terror bombowców jest tak samo skuteczny jak terror [a=www.klimatyzacjapolska.pl]klimatyzacja warszawa[/a] terrorystów samobójców, odpowiedzialność zbiorowa też jest skuteczna.
|
|
Sa kraje gdzie sie rob pewnie raczej statyski i liczbie urodzin i prosperujacych firm .... nie wiem skad dane w artykule w FP skoro calkiem niedawno oficjalne izraelskie żródła podawału liczbe 556 atakow rakietowych w roku 2009 a co do liczby samobójczych zamachów tendecja spadkowa utrzymuje sie od kilku lat
Korzysc z bombardowan jaka jest czasowe zmniejszenie skali ataków moze sie okazac persepktywicznie znikoma wobec stworzenia nastepnego pokolenia mającego powód do odwetu.
Zachwyt nad bombardowaniem jako na nowo odkryta cudowna taktyka wojny pachnie mi zaś bardziej napalmem o poranku niz trzezwym rozrachunkiem z tkwiacymi nad przeszlosciami ruinami Drezna , Hiroshimy i Warszawy tak w 1939 jak w 1944 i cala dluga lista zbombardowanych europejskich miast.
No i poza tym jestem też bardzo ciekawy jak sie ma ten artykul w FP do powrotu projektu nowego (zapewnie cholernie kosztowego i intratnego dla producentów) bombowca dla US Air Force ?
pozdrawiam, weirdo13