If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...
Blog > Komentarze do wpisu

Zaprośmy Janukowycza

Wiktor Janukowycz tym razem zgodnie z prawem wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie. Ja należę do tych, którym było wszystko jedno, czy wygra on, czy Julia Tymoszenko. Cieszę się jednak, że wybory były (w miarę) wolne.

Teraz pora na trochę real politik. Nie wiem, dokąd wybierze się Janukowycz z pierwszą wizytą zagraniczną. Mam nadzieję, że nie będzie to Moskwa albo Mińsk. Ale chciałbym, żeby jedną z pierwszych stolic, do której zawita, była Warszawa.

Prezydent Kaczyński powinien jak najszybciej go do Polski zaprosić. Im szybciej zaczniemy przekonywać Janukowycza, że zależy nam na losie Ukrainy, tym lepiej. Im szybko się do nas przekona, tym lepiej. Niech przyjedzie, niech się spotka z prezydentem, premierem, niech jego ludzie szybko się poznają z naszymi. Aleksander Kwaśniewski ma po niebieskiej stronie znajomych, trzeba to wykorzystać.

Jutro w Gazecie ukaże się wywiad z jednym z najbliższych i najważniejszych współpracowników nowego prezydenta Ukrainy. To człowiek z dobrą znajomością Polski i z polskim śladem w biografii. Powinniśmy to również jak najszybciej wykorzystać. Ukraina będzie niebieska przez najbliższe lata, pora się z tym oswoić i coś na tym ugrać.

poniedziałek, 08 lutego 2010, bartosz.weglarczyk

Polecane wpisy

  • Ukraina dalej od Europy

    Na dzisiejszym zaprzysiężeniu Wiktora Janukowycza na prezydenta Ukrainy nie było ani odchodzącego prezydenta, ani obecnej pani premier, ani połowy wiernych im d

  • Biografie kierownictwa rosyjskiego MON

    Federacja Naukowców Amerykańskich opublikowała fascynujące tłumaczenie rosyjskiego artykułu z biogramami najwyższych rangą urzędników i oficerów rosyjskiego MON

  • Dwie kule zderzyły się w powietrzu

    Takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach - tak mi się przynajmniej dotąd zdawało. Ale proszę - ktoś znalazł na polu bitwy na Krymie kule z 1854 roku, które zde

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
pfg
2010/02/08 20:57:56
Tak jest, bardzo dobry pomysł! Powinniśmy pokazać Janukowyczowi, że zależy nam na Ukrainie, nie na takim lub innym politycznym kolorze. O ile nam, rzecz jasna, zależy.
-
2010/02/08 23:38:13
Mam nadzieje że to bedzie Berlin.
Co Kaczynski, tzw Warszawa, może mu zaproponowac? Wspólny deficytowy anty-moskiewski front w sprawach ...*, pod egida Washingtonu?

*potrzebne wpisać.
-
2010/02/08 23:40:52
jeśli Janukowycz ma do wyboru na pierwszą wizytę Moskwę, Warszawę, Berlin, Paryż lub Brukselę, to ja stawiam jednak na Moskwę. Sam bym na jego miejscu wybrał Moskwę -pomyślność Ukrainy jednak w ogromnym stopniu zalezy od dobrych stosunków z Rosją. A zaraz potem do Brukseli. I do Moskwy i do Brukseli po kasę na reformowanie kraju.
Juszczenko zawiódł przede wszystkim dlatego że nic w tym kraju nie zmienił, ani w gospodarce, ani w układzie politycznym, czego najlepszym przykładem dwójka antagonistów o fotel prezydencki.
Jesli zalezy nam na Ukrainie tak jak deklarujemy, to przede wszystkim na jej powodzeniu gospodarczym -a nie na obecności w NATO. Tylko poprawa bytu obywateli, chocby do poziomu bo ja wiem -rumuńskiego choćby, poprawi "stabilność" Ukrainy oraz nasze bezpieczeństwo. Wciąganie jej na siłę do NATO zrobi z tego kraju pogranicze, tereny sporne i arenę otwartej walki wpływów. Ktokolwiek tę walkę wygra, na pewno stratni będą na niej Ukraińcy.
-
2010/02/09 09:04:40
@villain:
uprazsczasz: Juszczenko bardzo wiele zrobił dla Ukrainy - choc w czasach gdy jeszcze nie był prezydentem, a szefem banku centralnego. W jakims sensie wykonał pracę podobną jak w Polsce Balcerowicz.
Oczywiście należy to rozpatrywać w ukraińskich a nie polskich realiach.
A ukraińskie realia są znacznie bardziej skomplikownae niz nasze.

Po pierwsze dlatego, że sowietyzacja świadomości przeciętnego Ukraińca (kwestie socjalne, postrzeganie roli panstwa itd.)te 20 lat temu była znacznie bardziej posunięta niż w Polsce. To się powoli zmienia ale to proces na pokolenia a w najlepszym razie na dziiesięciolecia. I żaden prezydent tego nie rozwiąze tym bardziej w jednej kadencji.

Po wtóre kwestia świadomosci narodowej. W naszym kliszowym myśleniu o Ukrainie jest obrazek Lwowa, Wołynia itd. I tam umieszczamy kolebkę ukraińskiej swiadomości narodowej. jest w tym sporo prawdy, ale nie do końca, bo mimo nachalnego ,,wynarodawiania'' to we wschodniej Ukrainie powstała nowożytna ukraińska kultura oparta na języku ukraińskim, który zresztą też się tam narodził (mam na myśłi nowoczesny literacki język narodowy). Tam powstał pierwszy teatr ukraińskojęzyczny - konkretnie w Połtawie. Z drugiej strony stamtąd pochodzi Gogol piszący po rosyjsku, ale jego ukraińskośc jest bezsporna - zwłaszcza jak się pocztya jakieś jarmarki soroczynskie i itd. Na wschodzie mają zupełnie inne podejście do kwesti tożsamości narodowej. Stosunek do Bandery/UPA jest tam bardzo krytyczny. Tyle w duzym skrócie.

Krótko mówiąc mają mocno poszarpaną tożsamośc narodową i potrzebują czasu by to wszystko połatać i pozszywać. Tego tez nie załatwi jedna kadencja prezydencka.

Juszczenko musiał upaść. Z powyższych względów a także dlatego, że ,,pomarańczowi'' zapomnieli co znaczą słowa śpiewane na Majdanie ,,razom nas bahato
nas ne podołaty'' i zaczęli się żrec między sobą.

Porewolucyjne wijny na górze nie służą żadnemu narodowi a niestety są nieodłącznym elementem każdej rewolucji. Nasze wojny na górze też spowodowały np. psucie gospodarki. Porównaj sobie na przykład ilość koncesji w roku 1989 i kilka lat później.
W dodatku, gdy trwa wojna na górze prawie każda ze stron produkuje kiełbasę wyborczą i PR. A formacje rzeczywiście reformujące są skazane na klęskę. Bo reformy nie sa miłe dla bogobojnego ludu. A lwai częśc elektoratu ma dużą szansę na to, że da się nabrac ekipie obiecującej, że szybko wszystkich uczyni młodymi, zdrowymi, pięknymi i bogatymi.

W dodatku prezydent na Ukrainie nie ma władzy absolutnej i nie za dużo może. A w sytuacji gdy parlament + rząd nie koabituje z prezydentem o sensownych wynikach nie może byc mowy. To może niewiele boli gdy gospodarka jest stabilna, więc w przypadku Polski, Finlandii czy Francji to co najwyżej zabieranie sobie zabawek (PL, SF) i podgryzanie (F), ale w przypadku Ukrainy powoduje stratę czasu.

Na koniec:
Wcale nie jestem przekonany, że Janukowycz wybierze Moskwę. Gdy został premierem w pierwszą wizytę zagraniczna udał się do Warszawy.

Videant consules...
Czyli w wolnym tłumaczeniu: Radek do roboty :-)
-
2010/02/09 09:10:30
Yes! Yes! Yes!
Chyba nie mogę się bardziej z Tobą zgadzać! O tym samym pisałam wczoraj z moimi ukraińskimi znajomymi. Boją się, że Unia aka. Europa odwróci się od Ukrainy z VY jako prezydentem. Polska musi pokazać (i to jak najszybciej), że otwarte ramiona ma również dla Ukrainy z VY. Będzie to z korzyścią i dla nich, i dla nas.
-
2010/02/09 14:10:10
@Irasiad:
jasne że upraszczam, to przeciez tylko komentarz do blogonotki. Oczywiscie nie jest tak że Juszczenko nie ma żadnych zasług -ale wg mnie zawiódł oczekiwania jako prezydent. Choćby w ten sposób że nie udało mu się ucywilizowac apetytów Tymoszenko. Z punktu widzenia zwykłego Ukraińca, niewiele się zmieniło od czasów Pomarańczowej Rewolucji. Nawet ten sukces, jakim były wg obserwatorów wreszczie demokratyczne wybory - jak się okazuje Tymoszenko wyznając zasadę że po niej choćby i potop i wmawiając niemal połowie wyborców "przekręt" -okazał się iluzoryczny.
Nie zazdroszczę teraz Ukraińcom.
Jeśli my chcemy naprawde pomóc, to uruchamiajmy w Brukseli Partnerstwo Wschodnie -wymuszajmy fundusze i pomoc gospodarczą. Zaproszenie Janukowycza to dobry gest, ale mimo wszystko mało -początek co najwyżej.
-
2010/02/09 14:53:48
Nie wierzę, żeby Pan Prezydent zdobył się na coś takiego jak jakikolwiek gest wobec Janukowycza. Chociaż z drugiej strony przeżywa ostatnio lekką odwilż nakierowaną na reelekcję i może będzie chciał się pokazać jako mąż stanu.
-
2010/02/09 20:39:01
Myślę, że zasługą Juszczenki (choc nie tylko jego) jest umocnienie demokracji na Ukrainie. Z jednej strony jest tam pluralizm mediów, z drugiej strony nie próbuje już się na większą skalę fałszować wyborów. Oczywiście, zdarzają się takie rzeczy, które u nas już by nie przeszły (jak zmiana ordynacji wyborczej w trakcie wyborów), ale i tak na Ukrainie postęp, jeśli chodzi o przestrzeganie zasad demokracji, jest istotny.
Co do Janukowycza - zgadzam się, że trzeba go zaprosić do Polski i utrzymywać z jego ekipą dobre (a przynajmniej poprawne) stosunki. Trzeba zrezygnować z mrzonek typu rozszerzenie UE czy NATO o Ukrainę, ale próbować zrobić to, co jest realne i wykonalne. I tutaj szansą jest m.in. EURO 2012. Trzeba nadal dążyć do wykorzystywania i rozszerzania Partnerstwa Wschodniego. Warto jest zastanowić się, jak można złagodzić wymogi wizowe dla Ukraińców.
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email