If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...
Blog > Komentarze do wpisu

Bayer Full w obronie chińskiego Muru

W sobotę w ”Dzień Dobry TVN” odwiedził nas m.in. Sławomir Swierzyński, lider najlepiej znanego zespołu disco polo Bayer Full. I opowiadał o wielkiej karierze, jaką jego zespół zaczyna właśnie w Chinach. Z jednej strony - wielkie gratulacje. Życzę jak największych sukcesów. Ale z drugiej - coś w tej opowieści pana Sławka nieprzyjemnie zgrzyta.

Bayer Full jedzie do Chin na zaproszenie Ministerstwa Radia i Telewizji. Ministerstwo tak się zaangażowało, że sam minister przyjeżdża za kilka miesięcy do Warszawy, żeby się z Bayerem spotkać.

Ale to nie wszystko - ministerstwo napisało zespołowi teksty piosenek. I zespół ma te teksty śpiewać. Po chińsku. Pan Sławek był tak uprzejmy, że tekstem jednej z piosenek się podzielił. I jak przeczytałem, to mnie lekko zmroziło. Ministerstwo wykorzystuje bowiem disco polo (a raczej trzeba by to nazwać disco china) to uprawiania topornej, nachalnej edukacji patriotycznej, która często zahacza o brutalny nacjonalizm w najgorszym chińskim stylu.

Oto fragment tekstu piosenki pt. JAK DŁUGI JEST WIELKI MUR, którą za kilka miesięcy Bayer Full będzie nagrywał w Państwie Środka:

Wszyscy mówią, że po obu stronach muru jest
ziemia ojczysta
Wiesz jak długi jest Chiński Mur
Bierze na barki zimne miesiące na pustynnej
granicy
I łączy dusze synów i córek Chin
Wszyscy mówią, że wokół roznosi się zapach
wielu kwiatów
Wiesz jak wiele doświadczył burz i śnieżyc
Krzepła na nim krew i zastygały ciała
bohaterów
Przenosi czeroną tarczę Słońca przez tysiące
kilometrów kraju
Słońce świeci
Mur jest długi
Trwa wiecznie niewzruszony

I tak dalej, i tak dalej... Czy widzicie te szeregi równo maszerujących młodych ludzi, którzy w takt Disco Polo bojowym krokiem idą umierać i zastygać na Murze? Albo w Tybecie? Albo na Tajwanie? Albo na Tiananmen?

niedziela, 07 lutego 2010, bartosz.weglarczyk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/07 15:42:46
ja w tym jakoś nic specjalnie zdrożnego nie widzę. jakiś czas temu był taki epizod, szwedzki zespół metalowy nagrał numer o obrońcach wizny, to był materiał w wieczornych wiadomościach, z artykułu gw nawet był link do klipu raczej mało wysublimowanego - na mój gust stylistyka poziomu bayerF, no i byli zapraszani do nas, a jak. no i przecież tez mamy swoją politykę historyczną i jakby tak się przejść na różne rocznicowe wydarzenia, na odczyt wierszy - dajmy na to jakiegoś baczyńskiego, to co, że nie ociekają krwistym patriotyzmem? każdemu się kojarzy co mu w duszy drzemie, jak się komuś chiny kojarzą tylko z komunizmem, to każdą informację osadzi w narracji o strasznej dyktaturze. ale moim zdaniem chiny mogą wywoływać także wiele innych skojarzeń. jak każdy wielki kraj zasługują na wiele krytyki, ale krytykujmy za te naprawdę najważniejsze i najtrudniejsze sprawy, a nie czepiajmy się dyskusyjnych drobiazgów, bo ze swoich doświadczeń wiem, że od "china threat" to już ich uszy bolą i odechciewa im się nas słuchać.
-
2010/02/07 18:47:30
Zgroza! Straszna cywilizacja...
-
2010/02/07 19:30:51
Karierę w chinach robi też zespół Roan. Nie słyszałem, żeby śpiewali teksty pisane przez ministerstwo, ale byli tam na koncertach, trasach.

Ps. Panie Bartku, co Pan myśli o felietonie Anne Applebaum i sposobie w jaki wyborcza.pl przedstawiała to na stronie głównej?

Ps. czy często spiera się Pan z Konradem Niklewiczem? :)

Pozdrawiam
-
2010/02/07 20:01:18
Pański "brutalny nacjonalizm w najgorszym chińskim stylu" jest pojęciem nieznanym na arenie międzynarodowej, podczas gdy polska głupota, ksenofobia, rasizm (antysemityzm to tylko wierzchołek góry lodowej) i szowinizm znane są aż nadto dobrze nie tylko sąsiadom Polski, ale i znacznie dalej.
Prymitywnym "podglądaniem" narażacie się supermocarstwu, po co wam to?
Myślicie, że Ameryka faktycznie będzie wam dupę chronić?



-
2010/02/08 09:55:46
Komentarz Cholenderstwa jest kuriozalny. "Narażanie się supermocarstwu" krytykując piosenkę disco polo? Supermocarstwo będzie się mścić? I to wyliczanie "polskich grzechów", przy jednoczesnym sugerowaniu, że Zachód ("arena międzynarodowa") jednogłośnie nie zwraca uwagi, a wręcz radośnie przyklaskuje chińskiej polityce? Owszem, ogromny rynek zbytu kusi, hamuje zdecydowaną krytykę, ale łamanie praw człowieka, los Tybetu, nie jest "pojęciem zupełnie nie znanym"
-
2010/02/08 12:46:38
@TOMEK: nie ma nic złego w jeżdżeniu do Chin na koncerty. I w ogóle w robieniu tam interesów.
Ad 1. nie rozumiem - a jak Wyborcza.pl przedstawiła felieton AA?
Ad 2. nie :)
-
2010/02/09 12:55:40
Według mnie wyborcz.pl przedstawiła to w bardzo tabloidowy sposób. Żadnego odniesienia się do argumentów, faktów. Nastawienie na klikalność generowane tym, że AA jest żoną Sikorskiego, co zaznaczone było już w tytule.
-
2010/02/09 20:46:29
Panie Bartku, a powiedział Pan to, co Pan tutaj napisał, panu Świerzyńskiemu na antenie TVN ?
-
2010/02/27 13:04:13
to jakiś pierwszy kwietnia chyba jest...
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email