If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...
Blog > Komentarze do wpisu

Sfrustrowani i wszystkowiedzący

Ludzie, którzy muszą koniecznie co pewien czas dla własnego zdrowia psychicznego przywalić GW, dzielą się na dwie klasy. Jedni - jak pewien zbyt wolno jego zdaniem awansujący w GW redaktor działu gospodarczego - to byli pracownicy GW, którzy z różnych powodów odeszli z GW i przed nowymi kolegami z pracy muszą stale udowadniać, że w GW pracowali całkowicie przypadkiem.

Jest i druga klasa. To ci, którzy bardzo chętnie piszą o GW, o tym co dzieje się w jej środku, nie mając o tym pojęcia. Nie mają w GW przyjaciół, nigdy tu nie pracowali, nie znają redakcji i najczęściej przenoszą na GW własne widzenie świata i własne doświadczenia z pracy. Do tej grupy należy m.in. Igor Zalewski.

Dziś w POLSCE Zalewski pisząc o sprawie Piesiewicza (w najlepszym stylu dawnego Dziennika -- na dwie nóżki, żeby nikogo nie urazić i wszystkim się przypodobać) oczywiście musi podczepić także taki właśnie ważny dla zdrowia atak na GW i pisze tak:

Medialny establishment z "Gazetą Wyborczą" w awangardzie rwie sobie włosy z głowy, ale gdyby miał niezbite dowody, że Jarosław Kaczyński pasjami śledzi w internecie strony pornograficzne, sącząc piwo, bez mrugnięcia okiem obnażyłby jego obłudę. Choć to przecież prywatna sprawa każdego z nas, co robi przed swoim laptopem.

Ja znam GW od 20 lat i wiem, że gdybyśmy mieli taką informację, to nawet nikt by nie zaproponował, żeby ją wydrukować. Ale Zalewski wie lepiej, a jego czytelnicy nielubiący GW nie zastanowią się ani przez chwilę, że argument w stylu ”opieprzam kogoś, kogo nie lubię za to, co wydaje mi się, że by zrobił w sytuacji, która teoretycznie może się zdarzyć” jest po prostu idiotyzmem.

A przy okazji - kiedy dziennikarz wchodzi do medialnego establishmentu? Bardzo chciałbym kiedyś usłyszeć definicję, bo zdaniem krytyków GW establishmentem jest każdy, kogo oni nie lubią i nikt, kogo lubią.

I skoro już jest to notka o komentatorach kochających własny talent, to jeszcze słowo o pośle Karolu Karskim, moim ukochanym specjaliście od polityki zagranicznej. Dziś w Rzepie jest duży artykuł o tym, że MSZ nie przesyła tajnych depesz od ambasadorów do innych instytucji. Rzepa powołując się na wewnętrzne pismo MSZ twierdzi, że Sikorski uważa, że depesze nie zawsze odzwieciedlają stanowisko MSZ, lecz jedynie poszczególnych placówek. Zdaniem Karskiego:

To dowód na to, że minister Sikorski nie ufa ambasadorom RP. Stwierdzenie, że informacja od ambasadora jest niemiarodajna, dezawuuje przecież rolę polskiego przedstawiciela w danym kraju.

Karski ma rację. Problem w tym, że żaden minister nigdy nie ufa wszystkim ambasadorom. Część z nich jest powołana przez inne rządy, czasem są to ludzie w ogóle nie ukrywający swoich przekonań politycznych. Lech Kaczyński też nie ufa wielu ambasadorom i nie ukrywa tego. Z niektórymi odmawia spotkania się podczas wizyty w kraju, gdzie urzędują.

To ktoś, kto przekazuje te informacje mediom (ciekawe kto to?) dezawuuje rolę polskiego ambasdora. Poseł Karski, który był przecież wiceministrem spraw zagranicznych, powinien wiedzieć, że w dyplomacji zawsze lepiej milczeć, niż podgrzewać atmosferę. Powinien, ale nie wie.

środa, 16 grudnia 2009, bartosz.weglarczyk

Polecane wpisy

  • Krzysiek Ziemiec w Wiadomościach

    Dopiero dziś miałem okazję obejrzeć Krzysztofa Ziemca prowadzącego Wiadomości TVP. I chcę tylko powiedzieć, że bardzo, bardzo się cieszę. Krzysiek wygląda dosko

  • Lou Dobbs odchodzi

    To koniec pewnej ery w CNN. Lou Dobbs postanowił zrezygnować z pracy w stacji, a prezes CNN zwolnił do bez mrugnięcia okiem z kontraktu. Pamiętam Dobbsa sprzed

  • Naturalny obiektywizm Wiadomości TVP

    PiS wrócił już na dobre do Jedynki TVP. Wiadomości TVP lecą już równiutko programem wyborczym PiS-u i Lecha Kaczyńskiego. Dziś przekroczyli następną granicę. Ba

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/16 11:43:24
No w końcu
-
2009/12/16 11:45:16
co tak długo
-
2009/12/16 12:35:26
"ciekawe kto to?', no własnie, ciekawe kto ośmielił się przekazać niewygodną informację dla rządu mediom - może jakieś szybkie, demaskujące śledztwo GW ?
To smutne kiedy taką opinię wygłasza dziennikarz, który właśnie powinien byc uczulony na wszelkie nieprawidłowości władzy.
-
2009/12/16 12:37:10
Oj Bartek, Wy tam w Wyborczej wyznajecie jedna zasadę "zdroworozsądkową": Jeśli w Wyborczej artykuł kłóci się z faktami, tym gorzej dla faktów.( Rety! Czekam już na pozew sądowy).
P.S. Pozdrów swego szefa i jego kolegę - Jerzego Urbana
-
tomek_hardyk
2009/12/16 12:38:44
Uważam, że należy się słowo wytłumaczenia tak długiej nieobecności. Jako zadośćuczynienie dla wyczekujących czytelników proponuję jakiś kawał starego Żyda :)
-
2009/12/16 13:00:38
A jakim rodzajem fiksacji jest twierdzenie, że jak ktoś wali w GW to musi być frustrat albo dureń?

Y.
-
voytazz
2009/12/16 13:59:00
dziwi mnie, że redaktorzy Polski nie uczą się na błędach Dziennika. kogo interesują ich GWfobie, na dodatek sprzedawane w tak słaby sposób? do GW można mieć zastrzeżenia, tytuł nie jest idealny. chociażby ostatnio wkurzył mnie nachalnym, chwilami podważającym inteligencję czytelnika, promowaniem ustawy o mediach publicznych autorstwa "twórców".
ale spierać należy się merytorycznie, a nie pobredzając w stylu 'a gdyby tu było przedszkole w przyszłości'. fail.
-
2009/12/16 14:44:54
Ja się cieszę, że w końcu jest nowy wpis.
-
neokumizmohal
2009/12/16 14:55:06
Welcome back
-
2009/12/16 16:09:09
Nareszcie nowy wpis :)
GW nie jest idealna, ale to jedyny sensowny dziennik w Polsce. Konkurencji nie ma i długo nie będzie.
Co do Karskiego: "pisowska dyplomacja" to oksymoron.
-
2009/12/16 16:27:32
@MOCCA: dzięki :)
@NEO: dzięki :)
@MACIEK: dzięki :)
@TOMEK: sorry :)
@BTW: a gdzie artykuł Rzepy wskazuje jakieś nieprawidłowości władzy, bo ja ich nie widzę? Widzę spór między różnymi ośrodkami władzy. O nieprawidłowościach nie mówi nikt.
@JUAN: sorry :)
@MAPLE: witam :)
-
2009/12/16 16:39:11
Panie Bartoszu co tak długo na urlopie?
Moze zostawmy przepychanki miedzy gazetami w Polsce i proszę o komentarz w poniżej sprawie:
Jak podał serwis iwoman.pl partia prezydenta Sarkozyego chce przeforsować ustawę gwarantującą kobietom połowę miejsc w zarządach największych francuskich firm (chodzi o spółki skarbu państwa ale i firmy prywatne!) . W polityce równość płci francuskie prawo zapewnia od 2000 roku. Według projektu ustawy złożonego w tym tygodniu we francuskim parlamencie, wszystkie spółki notowane na tamtejszej giełdzie papierów wartościowych będą zobowiązane do zapewnienia 50 procent miejsc w swoich zarządach kobietom do 2015 roku dodaje portal.

Widziałem że w wywiadzie dla Gazety Tomasz Lis goraco poparł ustawe o gwarantownych 50% miejsc na listach wyborczych dla kobiet. Tylko czekać jak zaczną w Polsce zbierać podpisy pod ustawą taką jak we Francji.
Czy myśli Pan że ktoś powstrzyma przynajmniej w Polsce to szaleństwo z ustawowymi parytetami dla kobiet?
-
2009/12/16 18:32:59
"Like!" :)

p.s. Welcome back!
-
2009/12/16 23:28:56
Uff, nareszcie, bo nie miałem co czytać...
-
2009/12/17 10:30:01
Dla mnie ambasada i MSZ to nie powinny być dwa ośrodki władzy. Jeżeli tak jest (a jest) to jest to nieprawidłowość władzy (obojętnie czy winne są obie strony czy tylko jedna). Uważam że dobrze że podawane są przez gazety tego typu informacje (intencje p.Karskiego sa mi obojętne), bo pozwalają mi chociaż trochę lepiej podjąć decyzje zarówno w wyborach prezydenckich jak i parlamentarnych. Równiez na GW znajduja się takie informacje i jest mi obojętne kto komu chce dokopać.
-
2009/12/17 12:36:00
@BTW: ambasada jest takim samym ośrodkiem władzy, jak komisariat policji. Czyli nie jest.
-
2009/12/19 00:16:57
Cieszę się z Pana powrotu, ale ten wpis mnie po prostu zasmucił.
Tekst Jest po prostu poniżej poziomu a tytuł jakby odzwierciedla kondycję autora.

-
2009/12/19 02:16:06
Mogę zrozumieć pewne uroki pisania publicystyki w trybie przypuszczającym (gdyby x, to GW napisałaby y). Bo, w odróżnieniu od trybu orzekającego (powiedzmy, w sytuacji p GW napisała q), nie wymaga żadnego absolutnie riserczu, jakiegoś szperania po archiwum itp., słowem, pracy. Bądź co bądź nie piszemy o faktach, o jakiejś rzeczywistej sytuacji, jeno fantazjujemy, co by było gdyby. I nie ma sprostowania do czego pisać, i proces nie bardzo jest za co wytoczyć. Znaczy, zalety. Z punktu widzenia autora. (Z punktu widzenia czytelnika to plewy, ale może czytelnik się nie pozna.)

Ale dlaczego się na to łapiesz i na supozycję "Gazeta napisałaby" odpowiadasz "Gazeta z pewnością by nie napisała", tym samym godząc się na grę na tych szachrajskich zasadach, tego nie rozumiem.
-
2009/12/19 06:40:43
@MACIEJ BÓJKO: bo bardzo łatwo mogę wymienić setki sytuacji, w których GW by o czymś nie napisała. Na przykład nie napisałaby o tym, że osoba publiczna zdradza żonę. Albo że znany publicysta lubi wypić. I tak dalej i tak dalej.
-
2009/12/19 06:42:36
@LEELO: jeśli nie masz do napisania nic konkretnego poza opieprzaniem mnie - oczywiście jak przystało na chołotę internetową anonimowo - to się nie trudź. Właśnie tacy czytelnicy jak ty każą mi poważnie zastanowić się, czy warto ten blog dalej ciągnąć.
-
2010/01/07 12:34:11
bartosz.weglarczyk
tylko nie zastanawiaj się - ani poważnie ani niepoważnie,
tylko dalej ciągnij ten blog dla tych innych, co cię czytają bo chcą cię czytać a nie by ci przywalić (i wszystko jedno na jaki temat)
nas i tak jest dużo więcej
-
2010/01/16 15:32:19
Gazeta Wyborcza, zgodnie z pierwotnym założeniem, powinna zniknąć z polskiego rynku prasy codziennej już w 1990 roku, a jeśli chce istnieć dalej to niech lepiej zmieni nazwę na jakąś bardziej odpowiadającą rzeczywistości, np. Gazeta Lewicowa
-
2010/01/17 16:45:04
Czytając GW można odnieść wrażenie, że autorzy wielu artykułów również mają konieczną potrzebę "przywalenia" dziennikarzom innych mediów. Sądzę więc, że nie jest to działanie jednostronne.
-
2010/01/19 11:32:53
Jestem przekonania, że gdyby nie dodatki do GW, to dawno temu by zbankrutowala...chyba czas na zmiany merytoryczne...
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email