|
Blog > Komentarze do wpisu
Arka Noego nowych czasówKościół św. Mateusza w Auckland na Nowej Zelandii zdecydował się na nietypową kampanię reklamową. W kościele odbywają się msze dla mniejszości seksualnych i z tej okazji kościół poprosił brytyjskiego grafika Clifforda Richardsa o nową wersję jego bardzo znanej grafiki o Arce Noego. Oto rezultat. Zwracam uwagę na dwa koguty :)
niedziela, 15 listopada 2009, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
2009/11/16 02:03:13
@BW
Mysle ze widac w tej grafice przebłysk wstającej jutrzenki przyszłych dni, gdzie będzie można każdemu człowiekowi o słusznych prodemokratycznych i postępowych poglądach niezaleznie od jego wiary , wyznania i rasy szczerze wyznac ze jest nudziarzem, kretynem lub osoba niekomepetentna bez koniecznosci bycia posadzanym o posiadanie jakis pogladów poza czysta osobistą/zawodowa niechęcią do czyjeś osobowości/umiejętności i wiedzy li tylko :) Grafika naprawde urocza. @shadowboxer.86 A propo prawdziwej tolerancji, teorii i praktyki. Będac prostaczkiem z żródeł filozoficznych czytującym głównie Wikipedie musze w tym miejscu jednak odwołać się do hasła hubris en.wikipedia.org/wiki/Hubris Jak przeczytalem tam kiedyś sens tego słowa zmienił się przez wieki. Przepraszam jeśli zreferuje hasło niedokładnie : W starożytności oznaczał raczej agresywana nie-tole-rancję i odmawianie komuś przyneleżnemu mu praw z poczucia własnej ważności. Teraz wspominamy o nim głownie w jednym z kontekstów, mianowicie jako o poczuciu pychy łamiących boskie prawa i sciagajach na sobie gniew bogów, tak jak w przypadku bohaterów greckich tragedii. Przeczytałem to mniej wiecej gdy umarła Orlana Fallaci i być może dlatego wryła mi się w pamięć gdzieś zanotowana własna myśl : że trudno mówić o postępie czy rozwoju intelektualnym tzw. zachodniej cywilizacji która od potępienia nieprzestrzegania reguł życia społecznego przeszła do krytyki głównie nonkomformistycznych zachowań jednostek wybijajacych sie ponad przecietnosc. Mam wrażenie że w tej naszej tolerancyjnej Europie dość powszechne jest (tak jak wszędzie?) przekonanie że grzechem jest głownie sprzeciw wobec tych co wyżej w hierarchi oraz że istnieje bogaty repertur środków jakimi grupa ludzi potrafi upokarzać każdego kto odstaje . Choćby imieniem :( pzdr, Weirdo13 2009/11/16 14:31:38
Panie Bartku, jak zauważył rafal773 kościół św. Mateusza w Auckland jest anglikański, a więc protestancki więc nie odbywają się w nim msze. Mogą to być nabożeństwa, czy bezduszne "serwisy", ale nie są to msze.
2009/11/16 15:14:44
@aapa
"nie są to msze." Z katolickiego punktu widzenia. Anglikanie i luteranie jak najbardziej używają słowa "msza". Natomiast ewangelikalni i inni reformowani już nie. 2009/11/16 18:42:37
Co za konserwatyzm, co za brak tolerancji dla inności! "Two of every kind"? A dlaczego? A jak ktoś ma ochotę sobie żyć w trójkąciku na przykład, to już nie wolno mu do kościoła chodzić? No, naprawdę, fundamentaliści po prostu...
2009/11/16 20:26:45
Jakby Noe był taki liberalny jak na obrazku, a nie konserwatywny jak w Biblii to by już na świecie ani ludzi ani zwierząt nie było. Oczywiście te jednopłciowe pary mogłyby upomnieć się o adopcję, ale od kogo, skoro Noe tylko po parce zabierał na pokład?
2009/11/16 21:14:07
@rafal773, no właśnie nie z katolickiego punktu widzenia. Owszem zdarza się, że nazywają, ale nie jest to msza, taka jak rozumieją to katolicy. Wspomniany w notce kościół św. Mateusza w Auckland generalnie odprawia "serwisy". Zresztą o mszy można mówić jedynie wtedy, gdy ma miejsce przeistoczenie, a w wypadku wspomnianej uroczystości tak nie jest i żaden anglikanin nie mówi, że idzie na mszę.
2009/11/16 21:47:50
"o mszy można mówić jedynie wtedy, gdy ma miejsce przeistoczenie"
No i to jest własnie katolicki punkt widzenia. "żaden anglikanin nie mówi, że idzie na mszę." Jedni mówią, inni nie. www.allsaintsbrisbane.com/ 2009/11/17 11:28:40
@rafal773, no katolicki, bo protestanci nie uważają, że przeistoczenie ma miejsce.
Ci od linku to akurat Anglokatolicy. Jak najbardziej anglikanie, ale jednak zmierzający w stronę Rzymu. 2009/11/17 14:17:32
@caido: "Jakby Noe był taki liberalny jak na obrazku, a nie konserwatywny jak w Biblii to by już na świecie ani ludzi ani zwierząt nie było."
Uważasz też, że Noe żył 950 lat a świat istnieje od jakichś 6000, czy wybierasz sobie z Biblii tylko to, co Ci pasuje do poparcia homofobicznych tez? No i co mają zachowania seksualne 10 procent społeczeństwa do przetrwania ludzkości? 2009/11/17 16:00:09
@ elektrobob
Uważasz też, że Noe żył 950 lat a świat istnieje od jakichś 6000 (...) Z całym szacunkiem, ale chyba wszyscy wiedzą, o co przedmówcy chodziło. Arka Noego na ty rysunku to także tylko symbol - ale symbol osadzony w konkretnym świecie, w konkretnej rzeczywistości kulturowej i historycznej. I rzeczywiście do tego akurat zaproszenia pasuje jak pięść do nosa. No i jeszcze: "(...) czy wybierasz sobie z Biblii tylko to, co Ci pasuje do poparcia homofobicznych tez? (...)" A Ty jesteś w stanie wskazać w Biblii _jeden_ fragment, który sugerowałby że zachowania homoseksualne są OK? Można naukę biblijna przyjmować lub odrzucać, wolny wybór, ale tu akurat naprawdę Biblia jest dosyć jednoznaczna... 2009/11/17 21:24:56
@puuchatek: "chyba wszyscy wiedzą, o co przedmówcy chodziło."
Na ile potrafię czytać to chodziło mu o to, że gdyby Noe wpuścił homoseksualistów do Arki, to ludzkość by wyginęła - co jest bzdurą. No ale nie od dziś wiadomo, homofobia to domena prymitywów, którzy nie rozumieją pojęcia "metafora". "A Ty jesteś w stanie wskazać w Biblii _jeden_ fragment, który sugerowałby że zachowania homoseksualne są OK" Nie, ale sporo jest o miłowaniu bliźniego swego etc. Więc może, jeśli nie potraficie miłować, to chociaż się od tych swoich biźnich łaskawie odczepcie. P.S. Księga Wyjścia nakazuje skazywanie na śmierć ludzi pracujących w niedzielę - skoro już Biblię czytamy dosłownie, to może należałoby postawić szafoty pod Tesco? 2009/11/17 22:50:36
@elektrobob
Kulą w płot. Akurat jestem ateistą. I wcale nie wierzę, jak mi, nie wiem na jakiej podstawie, imputujesz, że świat ma 6000 lat. Zaskoczę cię, ale wiem nawet, że historia Noego jest nieprawdopodobna z punktu widzenia genetyki. Co nie zmienia faktu, że przerabianie biblijnej historii na wersję homo szczerze mnie bawi swoją głupotą. A poza tym widzę, że doszedłeś do litery M w słowniku i poznałeś hasło METAFORA, to cofnij się jeszcze do I i sprawdź co to jest IRONIA. 2009/11/17 23:26:00
@caido: "mi, nie wiem na jakiej podstawie, imputujesz"
Ale ja Ci przecież nic nie imputuję. Pytam tylko, czy jesteś na tyle konsekwentny by przekonanie o heteroseksualności pasażerów Arki Noego okrasić wiarą w to, że Noe dożył swoich 950-tych urodzin. "przerabianie biblijnej historii na wersję homo szczerze mnie bawi swoją głupotą" Po prostu rozumiesz zabawnej gry z popularną metaforą. Równie dobrze możesz się cieszyć, że Pythonowski "Żywot Briana" jest głupi, bo w starożytnej Palestynie nie mógł żyć nikt o takim imieniu. 2009/11/18 17:14:56
@ elektrobob
Moj Ty szpecu od trockizmu u neoconow znowu rozmawiasz sam ze soba ? Gdzie caido napisal, ze Noe zyl 950 lat.. Puszczasz hasla a potem sam sie z nich smiejesz ... mozna i tak... lol I oczywiscie ten standartowy teksik o homofobii gdy ktos osmieli naigrywac sie z glupoty autora nowej arki. 2009/11/18 17:46:50
@ elektrobob
"Na ile potrafię czytać to chodziło mu o to, że gdyby Noe wpuścił homoseksualistów do Arki, to ludzkość by wyginęła - co jest bzdurą. No ale nie od dziś wiadomo, homofobia to domena prymitywów, którzy nie rozumieją pojęcia "metafora". " I odnosnie tego tekstu. Podstawowym , jesli nie jedynym (przynajmniej tak przedstawia to Biblia) celem zbudowania Arki przez Noego bylo ocalenie ludzkosci od zaglady w obliczu potopu (gniewu Boga). Zatem zrozumiale jest, ze Noe dobieral "mieszkancow" Arki pod katem tego celu. A w obliczu bardzo ograniczonej przestrzeni arki musialby byc skonczonym glupcem aby zabierac na poklad homoseksualistow, ktorzy byliby bezuzyteczni dla celow utrzymania gatunku. W tym sensie przekaz plubacy z Bibli jest jasny i logiczny w przeciwienstwie do tego co propnuje autor nowej arki ktoremu chodzi o to aby zrobic szum i nabic klientow jednemu z tzw kosciolow - po prostu czysta komercja. No ale trudno posadzac zacieklych homofili o rozumienie takich podstw logiki. Oni wiedza najlepiej co to metafora i wola wrzeszczec o homofobii prymitywow. 2009/11/18 21:32:06
@elektrobob
"Na ile potrafię czytać to chodziło mu o to, że gdyby Noe wpuścił homoseksualistów do Arki, to ludzkość by wyginęła - co jest bzdurą. No ale nie od dziś wiadomo, homofobia to domena prymitywów, którzy nie rozumieją pojęcia "metafora". No to chyba Ty jesteś mega-homofobem, bo właśnie metafory nie rozumiesz... :-) "Nie, ale sporo jest o miłowaniu bliźniego swego etc. Więc może, jeśli nie potraficie miłować, to chociaż się od tych swoich biźnich łaskawie odczepcie." A kto się ich czepia? Bo ja na pewno nie. Natomiast wmawianie ludziom, że Biblia uznaje homoseksualizm za "OK" jest po prostu głupie (nie mówiąc o tym że nieuczciwe). "P.S. Księga Wyjścia nakazuje skazywanie na śmierć ludzi pracujących w niedzielę - skoro już Biblię czytamy dosłownie, to może należałoby postawić szafoty pod Tesco?" :-D No, rozwaliłeś mnie. To w Księdze Wyjścia był nakaz świętowania NIEDZIELI? No popatrz, a ja zawsze myślałem, że raczej szabatu... A szabat to sobota... Może warto wiedzieć, o czym się mówi? 2009/11/18 22:23:26
@puchatek: "właśnie metafory nie rozumiesz"
Niby której? "Natomiast wmawianie ludziom, że Biblia uznaje homoseksualizm za "OK" jest po prostu głupie (nie mówiąc o tym że nieuczciwe)." Nikt nikomu nic nie wmawia. Podobnie jak Pythonowie nie wmawiali nikomu, że Jezus ocalał, bo pomyłkowo ukrzyżowano Briana. To wszystko jest przecież for teh lulz, choć niektórzy tego nie kumają, bo nie czają metafor. ":-D No, rozwaliłeś mnie. To w Księdze Wyjścia był nakaz świętowania NIEDZIELI? No popatrz, a ja zawsze myślałem, że raczej szabatu... A szabat to sobota... Może warto wiedzieć, o czym się mówi?" Aha, jasne... "In most Christian denominations (Roman Catholic, some Eastern Orthodox, and most Protestant), "Sabbath" is a synonym of "Lord's Day" (Sunday)" - tyle Wikipedia. Mam Ci dalej linkować, czy już zmądrzałeś? 2009/11/19 14:05:31
@elektrobob
Oj, dzieci Neo... "To wszystko jest przecież for teh lulz, choć niektórzy tego nie kumają, bo nie czają metafor." Nie, to jest bardzo konkretne zaproszenie: przyjdźcie do kościoła (chrześcijańskiego) bo my uznajemy, że homoseksualizm jest OK". Jeśłi nie chwytasz, że tu o to chodzi, to rzeczywiście chyba nie rozumiesz. ""In most Christian denominations (Roman Catholic, some Eastern Orthodox, and most Protestant), "Sabbath" is a synonym of "Lord's Day" (Sunday)" - tyle Wikipedia. Mam Ci dalej linkować, czy już zmądrzałeś?" No tak, wikipedia jako źródło wiedzy wszelkiej... A może by tak do paru książek zajrzeć? PAPIEROWYCH (trudne słowo)? Tak, w chrześcijaństwie "dniem świętym" jest niedziela. Choć używanie słowa "synonim" to pewne nieporozumienie (sprawdź definicję "synonimu", choćby w te samej wikipedii). Natomiast nie ulega wątpliwości, że: - Księga Wyjścia to Stary Testament (albo, mówiąc językiem żydów, część Tory, czyli Prawa, czyli Pięcioksięgu Mojżesza, podstawowej części Biblii Hebrajskiej). - w Starym Testamencie dniem świętym (siódmym dniem tygodnia) była sobota (której nazwa po polsku pochodzi zresztą właśnie od słowa "szabat"). - Niedziela stała się dniem świętym ("Dniem Pańskim") w Nowym testamencie, bo to dzień poświęcony Zmartwychwstaniu (wg Ewangelii Jezus zmartwychwstał w _dzień_po_szabacie_). A co do "kamienowania": rozróżnijmy dwie rzeczy - ocenę moralną i stosowaną karę. Stosowane kary i konsekwencje bardzo się od czasów biblijnych zmieniły, rzecz prosta. W Starym testamencie było "oko za oko" - co zresztą było _ograniczeniem_ przemocy (jak ktoś ci wybił oko - ty mu tez wybij oko, ale _nic_ponadto_). Dziś tego raczej nie stosujemy (w cywilizowanym świecie...) - co, ja sądzę, nie zmienia oceny moralnej faktu wybicia komuś oka. Inaczej: Biblia za zabójstwo kazała karać śmiercią. Dziś w większości cywilizowanych rajów od kary śmierci powoli się odchodzi, ale to przecież _nie_znaczy_, że uznaje się zabójstwo za coś "normalnego". Nie obcinamy rąk za kradzież, ale to nie znaczy, że kradzież jest OK... Tu jest podobnie. Można (to kwestia wyboru) _odrzucić_ to co mówi Biblia (i wielu ludzi tak czyni). Jeśli jednak chce się być chrześcijaninem i traktować Biblię jako Słowo Boże (a, jak rozumiem, tak właśnie chcą postępować ci ludzie, tworzący bądź co bądź chrześcijański Kościół), to Biblia na temat zachowań homoseksualnych wypowiada się jednoznacznie. Oczywiście, że nikt nie proponuje stosowania takich metod jakie proponowano w Biblii (inne czasy, inna mentalność etc.) - ale nie zmienia to faktu negatywnej oceny moralnej takich zachowań (zachowań, nie skłonności). 2009/11/19 15:07:39
@puuchatek: "Nie, to jest bardzo konkretne zaproszenie: przyjdźcie do kościoła (chrześcijańskiego) bo my uznajemy, że homoseksualizm jest OK"
Nie, to jest Twoja interpretacja obrazkowej metafory, całkiem trafna zresztą. Ale sama metafora jest po prostu podwójnym żartem, z biblijnej treści i popkulturowej ikony. Dosłowne jej odczytywanie (as in "jakby Noe miał na arce pedryli, to ludzkość by wyginęła") jest po prostu smieszne. "No tak, wikipedia jako źródło wiedzy wszelkiej... A może by tak do paru książek zajrzeć? PAPIEROWYCH (trudne słowo)?" Po pierwsze, trochę nie wiem, jak Ci zalinkować papierową książkę tutaj. Po drugie, twierdzenie że "szabas to sobota" jets taką bzdurą, że postanowiłem zacząć od solidnych podstaw, czyli angielskojęzycznej Wiki. Po trzecie, pisząc TLDR-owe komentarze dowodzące, że szabas to sobota, tylko się ośmieszasz. Etymologia tego słowa jest powszechnie znana oczytanym ludziom, i niespecjalnie związana z dniami tygodnia - oznacza po prostu odpoczynek. Znaczenie szabasu zależy więc od tradycji, a konkretnie od dnia, w który tradycja ta nakazuje odpoczywać. W katolickiej jest to niedziela - zatem twój ubaw parę postów wyżej był znakomitym popisem ignorancji. "Biblia na temat zachowań homoseksualnych wypowiada się jednoznacznie" No wiesz, ale na temat zabijania ludzi profanujących szabas też jest jednoznaczna. To co, stawiamy te szafoty pod Tesco? "A co do "kamienowania" A o kamieniowaniu to chyba akurat ani słowa nie napisałem, zwidy masz. 2009/11/19 16:05:58
@aapa
Katolicy, luteranie i anglikanie używają słowa msza. Luteranie i anglikanie powszechnie używają także innych równoważnych pojęć np.: Holy Eucharist. Czasem używają ich także katolicy bo oznaczają to samo bez szkody dla religii. Na Zachodzie np. w USA czy Holandii katolicy zwykle używają tych samych nazw co protestanci np.: pastor na określenie księdza, congregation na określenie parafii lub service na mszę. Jest to normalne a dodatkowo ma pozytywny skutek komunikacyjny. W Polsce się tego nie stosuje bo wielu księży boi się tego jak początku herezji. 2009/11/19 16:59:19
@ elektrobob
"Nie, to jest Twoja interpretacja obrazkowej metafory, całkiem trafna zresztą (...)" Trochę się plączesz w zeznaniach. Po pierwsze - jeśli trafna, to o co Ci chodzi? Po drugie: oprócz obrazka warto przeczytać wpis Autora bloga. Tam jest jasno napisane, jakiej akcji towarzyszył ten obrazek. A metafora jako żywo jest żartem - ale żartem zawierającym konkretną propozycję. Która to propozycje zawiera konkretną sugestię co do interpretacji przekazu biblijnego. "Dosłowne jej odczytywanie (as in "jakby Noe miał na arce pedryli, to ludzkość by wyginęła") jest po prostu smieszne." Nie wydało mi się, żeby autor tego porównania traktował je dosłownie. Było to po prostu twórcze rozwiniecie tej samej metafory i wykazanie jej niekonsekwencji. A, i nie przypominam sobie, żeby autor tego tekstu użył słowa "pedryl", obraźliwego i wulgarnego. "(...)Po drugie, twierdzenie że "szabas to sobota" jets taką bzdurą, że postanowiłem zacząć od solidnych podstaw, czyli angielskojęzycznej Wiki." Drogi przyjacielu, to naprawdę sztuka wrzucić dwa idiotyzmy w jednym zdaniu. Co do "solidnych podstaw" Wikipedii - wolę nie wchodzić w dyskusję. Ja sięgam do wiki jak mi są "na szybko" potrzebne jakieś neutralne dane - ale zawsze biorę poprawkę na to, że w wiki _często_ są przekłamania, pomyłki i zwykłe bzdury. Natomiast co do szabatu... O co tu się kłócić? Jeśli mi nie wierzysz, mam prostą propozycję: czy masz jakichś znajomych żydów? Mam na myśli wyznawców religii mojżeszowej? Zadzwoń do nich i zapytaj, w jaki dzień tygodnia obchodzi się szabas. Zresztą nawet w Wikipedii (tak polskiej, jak angielskiej) masz wyraźnie napisane, że chodzi o sobotę... "W katolickiej jest to niedziela - zatem twój ubaw parę postów wyżej był znakomitym popisem ignorancji." Dziecko, wyluzuj. Każdemu zdarza się głupstwo palnąć, ale upierać się przy głupstwie i iść w zaparte to niestety świadectwo "syndromu rycerskiego", zwanego potocznie "zakutym łbem". Gdybys napisał, że _odpowiednikiem_ szabatu w chrześcijaństwie (i w kulturach na nim wyrosłych) jest niedziela, nie miałbym zastrzeżeń. Natomiast stwierdzenie, że "niedziela to szabat" jest śmieszne. Niezależnie od tego, czy jest w Wikipedii, czy nie. "No wiesz, ale na temat zabijania ludzi profanujących szabas też jest jednoznaczna. To co, stawiamy te szafoty pod Tesco?" Rozumiem, że przeczytanie tego, co napisałem w poprzednim poście nie wchodzi w grę? "A o kamieniowaniu to chyba akurat ani słowa nie napisałem, zwidy masz." Napisałeś o karze śmierci. A że ja akurat _czytałem_ te rozdziały biblijne na które się powołujesz, więc wiem jak ta kara była wykonywana. Ale że faktycznie nie użyłeś _tego_ słowa, więc ja użyłem go w cudzysłowie. 2009/11/19 18:05:32
@puchatek: "jeśli trafna, to o co Ci chodzi"
No jak chcesz wiedzieć o co mi chodzi, to przewiń tekst i przeczytaj go ze zrozumieniem - jeśli potrafisz. "Było to po prostu twórcze rozwiniecie tej samej metafory i wykazanie jej niekonsekwencji." No tak, bo sama biblijna historia Noego świetnie trzyma się kupy i jest niezwykle konsekwentna (wiadomo, Noe żył 950 lat, a świat stworzono 6000 lat temu). Dopiero grafika Clifforda Richardsa jest niekonsekwentna i bez sensu, bo przecież ludzkość by wygineła. Spoko. "ja sięgam do wiki jak mi są "na szybko" potrzebne jakieś neutralne dane" Nie słyszałem o istnieniu "neutralnych danych", ale Wiki faktycznie używam, jak potrzebuję coś komuś zapodać na szybko. Stąd użyłem cytatu, że "In most Christian denominations (Roman Catholic, some Eastern Orthodox, and most Protestant), "Sabbath" is a synonym of "Lord's Day" (Sunday)". Można to podeprzeć KKK: "KKK 2175 Niedziela wyraźnie różni się od szabatu, po którym następuje chronologicznie co tydzień; dla chrześcijan zastępuje szabat z jego przepisem obrzędowym. Przez Paschę Chrystusa niedziela wypełnia duchową prawdę szabatu żydowskiego i zapowiada wieczny odpoczynek człowieka w Bogu." Jeśli dla Ciebie to oznacza, że w kraju katolickim szabat wypełnia się w sobotę, to gratuluję umiejętności czytania. "Natomiast stwierdzenie, że "niedziela to szabat" jest śmieszne." To może wskaż fragment gdzie twierdziłem, że "niedziela to szabat", pośmiejemy się razem. "czy masz jakichś znajomych żydów?" A co mają do tego żydzi, jeśli rozmawiamy o kraju chrześcijańskim, i o grafice reklamującej kościół chrześcijański? Może jeszcze koptów się mam zapytać, kiedy oni wypełniają szabat? "Rozumiem, że przeczytanie tego, co napisałem w poprzednim poście nie wchodzi w grę?" Napisałeś tam, że można odrzucić wyraźny nakaz kary śmierci, który jest w Biblii (no bo cywilizacja i w ogóle), ale nie można odrzucić potępienia homoseksualizmu, bo nie. No dla mnie to jest strasznie niekonsekwentna odpowiedź, wolałbym jakąś spójną. "Drogi przyjacielu ... Dziecko" Słuchaj, może poproś kogoś znajomego, żeby Cię przytulił, a ze mną przestań się spoufalać - dobra? 2009/11/20 11:12:19
@thomas.fowler, nawet jak używają to ma to trochę inne znaczenie niż u katolików. Luter np. używał słowa msza i bardzo o nie walczył, ale uciekał od rozumienia katolickiego i pewne nie jest czy dziś by go używał. W polskich mediach często myli się rodzaje nabożeństw i z katolicka wszystko nazywa mszą.
2009/11/23 09:29:00
Ta dyskusja jest trochę bez sensu, bo Ty nie czytasz tego, co Ci dyskutant pisze, tylko przelatujesz po łebkach i bierzesz się do odpowiadania. No dobra, krótko i na koniec. (Aha, mam nadzieję że pisanie na "Ty" nie jest zbytnim spoufalaniem się? ;-)
"No tak, bo sama biblijna historia Noego świetnie trzyma się kupy i jest niezwykle konsekwentna (wiadomo, Noe żył 950 lat (...)" Metafora. Słowo-klucz. Sam go użyłeś. Wyciągnij wnioski. "Nie słyszałem o istnieniu "neutralnych danych" " No, to już Twój problem, przyznasz... "(...)Stąd użyłem cytatu, że "In most Christian denominations (Roman Catholic, some Eastern Orthodox, and most Protestant), "Sabbath" is a synonym of "Lord's Day" (Sunday)". Można to podeprzeć KKK: "KKK 2175 (...)" No i świetnie - to teraz uważnie przeczytaj fragment z KKK który wrzuciłeś i może zrozumiesz, dlaczego wikipedyczne określenie szabatu jako _synonimu_ niedzieli jest zdecydowanie niesłuszne. A może Ty nie rozumiesz, co to znaczy "synonim"? "czy masz jakichś znajomych żydów?" "A co mają do tego żydzi, jeśli rozmawiamy o kraju chrześcijańskim (...)" Ale zarówno Ty jak autor grafiki powołujecie się na historię ze Starego Testamentu. Szabat jest pojęciem ze Starego Testamentu. Szabat obchodzą żydzi (do dziś dnia), szabat to pojęcie o konkretnym zakresie znaczeniowym. To Ty tego słowa użyłeś. Niedziela ("Dzień Pański") to _odpowiednik_ szabatu w Nowym Testamencie (w chrześcijaństwie). Ale nie "szabat" i nie "synonim szabatu". Szabat obchodzą żydzi (wyznawcy judaizmu). Dlatego zaproponowałem Ci, żebyś ich zapytał o to, kiedy się obchodzi szabat. "Napisałeś tam, że można odrzucić wyraźny nakaz kary śmierci, który jest w Biblii (no bo cywilizacja i w ogóle), ale nie można odrzucić potępienia homoseksualizmu (...)" Nie, napisałem zupełnie co innego. Napisałem (w skrócie), że zmienia się od czasów biblijnych forma, ale nie treść. Napisałem też (czytaj uważniej), że dziś wprawdzie nie obcinamy ręki za kradzież - ale to nie znaczy, że uznajemy kradzież za "normę". Forma / treść. Wysokość kary / fakt uznania czegoś za złe. Nie chwytasz różnicy? No to już nic nie poradzę. 2009/11/23 15:05:45
@puchatek: "Metafora. Słowo-klucz. Sam go użyłeś. Wyciągnij wnioski."
Ale dlaczego jedną metaforę uważasz za spójną, a drugiej się czepiasz - wyjaśnić nie potrafisz. puchatek: "uważnie przeczytaj fragment z KKK ... i może zrozumiesz, dlaczego wikipedyczne określenie szabatu jako _synonimu_ niedzieli jest zdecydowanie niesłuszne" KKK: "Niedziela ... zastępuje szabat ... wypełnia duchową prawdę szabatu" SJP: "synonim - symbol lub odpowiednik czegoś" No jedno z trojga się myli: albo Katechizm, albo Słownik, albo Puchatek. Papatki fundamentalisto. 2009/11/24 20:32:04
"Papatki fundamentalisto." - napisal elektrobob do puchatka
hahaha ... tak jakbys sam, elektrobobie nie byl fundamentalista . Czytalem te Twoje "produkcje" z duzym rozbawieniem. 2009/12/10 22:24:46
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, przyzwyczajeni do regularnych wpisów, pytamy, what's going on?
2009/12/12 21:11:49
Dajcie spokój, przecież Pan Redaktor robi KARIERĘ ;) Lansik na ekranie zajmuje dużo czasu i nie ma po co prowadzić jeszcze bloga. Powiadomienie o tym czytelników to czysty bezsens, po co tu w ogóle włażą...
|
|
Tok myśli miałam dość nieskomplikowany: dlaczego osobna msza? - to segregacja ludzi - to promowanie braku otwartości - ogarnij się, bo durna jesteś.
Europa to kontynent pod wieloma względami schizofreniczny. Ta schizofrenia właśnie uwidocznia się szczególnie w naszej apoteozie tolerancji, której znaczenia nie rozumiemy i które absurdalnie wykrzywiamy. Jesteśmy, na ten przykład, tak tolerancyjni w stosunku do innych wyznań (choć, przyznajmy, chętniej "innych odłamów chrześcijaństwa" niż innych religii en general ), że nie tolerujemy odwoływania się do religii w debacie publicznej (a przynajmniej źle się takowe odwołania postrzega). No bo przecież to "dyskryminuje", to "narzuca", to "obraża". Bo religia to od razu fundamentalizm, a przecież fundamentalizm jest fe.
Pierre Manent pisze o tym w bardzo trafny sposób w swojej książce Democracy Without Nations: The Fate of Self-Government in Europe. Manent twierdzi, żeśmy się tak zatracili w tej równości, że znienawidziliśmy różnorodność. Że tę ostanią zaczęliśmy traktować jak coś wstydliwego. Od razu przychodzi mi na myśl sytuacja, o której opowiadała mi ostatnio koleżanka z Centrum Powitania. Mówiła o tym, że nauczyciele często rozumieją integrację dzieci imigrantów i uchodźców jako asymilację. Nadają im polskie "imiona", wpajają "polskość" i do przodu. Nie na tym jednak powinno to polegać!
O co mi właściwie chodzi? No właśnie o to, że bardzo mi się podoba inicjatywa kościoła z Auckland. Bo to jest prawdziwa tolerancja.
I koguciki też są cool :)
P.S. A Manenta polecam, bo to bodaj jedyny żyjący liberalny filozof polityczny, który mówi coś, czego warto słuchać i nad czym warto się zatrzymać.