|
Blog > Komentarze do wpisu
William Hague: PiS to partia prezydentaW radiu BBC starli się dziś szef brytyjskiej dyplomacji David Milliband i minister spraw zagranicznych w konserwatywnym gabinecie cieni William Hague (pewnie będzie szefem MSZ po przyszłorocznych wyborach). Część starcia dotyczyła Michała Kamińskiego i kiego kierownictwa frakcji w Europarlamencie. Wymiany ciosów można posłuchać tutaj. Ale najciekawszy fragment z Hague'a to ten cytat:
To oczywista oczywistość dla każdego czytelnika gazet w Polsce - Lech Kaczyński jest partyjnym prezydentem. Ale fajnie jest wiedzieć, że tak otwarcie mówią o tym nawet sojusznicy PiS-u w Europie. Powinniśmy skończyć z fikcją ”prezydenta wszystkich Polaków”, jaką tworzą u nas wszyscy politycy z lewa i prawa. Jeśli Donald Tusk złamie tę tradycję udawania ponadpartyjności głowy państwa, tzn. wystartuje na prezydenta, wygra i pozostanie szefem partii, to tym lepiej, bo przynajmniej skończymy z tą obłudą.
czwartek, 29 października 2009, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
forearm
2009/10/29 13:35:17
Panie redaktorze, zgodnie z art 132 konstytucji Prezydent RP nie może być prezesem partii politycznej, może do niej tylko należeć.
2009/10/29 15:11:48
Trochę Pan to jednak wyrywa z kontekstu. Miliband zarzuca Hagueowi, że poglądy kaminskiego na Jedwabne chce traktować jako czesc mainstreamu, na co Hague odpowiada, że w Polsce to własnie jest mainstream, bo Pis to partia prezydenta Polski.
2009/10/29 16:13:22
?
to jest wyrwane z kontekstu, bo przeciez to zdanie mozna potraktowac (biorac pod uwage calosc wypowiedzi) jako stwierdzenie, ze Kaczynski wywodzi sie z PiSu, co faktycznie nowoscia nie jest. Jak Tusk zostanie prezydentem, to wtedy Hague powie, ze PO to jego partia...i to jakos ma niby jakos odbierac mu legitymacje do sprawowania urzedu? dokladnie tak samo mozna by stwierdzic, ze SLD bylo partia Kwasniewskiego. a z innej perspektywy czy stwierdzenie ze Demokraci to partia Baracka Obamy odbiera mu prawo do nazywania sie prezydentem wszystkich Amerykanow? 2009/10/29 16:57:25
A ja się chyba nie zgadzam z gospodarzem blogu. Oczywiście, wiadomo będzie zawsze jakie korzenie ma prezydent i kto mu robił kampanię. Ale powinniśmy od niego oczekiwać, że od czasu do czasu i w kluczowych sprawach będzie się wznosił ponad swoje środowiskowe interesy. Tak było z Kwaśniewskim. Sam Pan Bartosz napisał jakiś rok temu, że Kwaśniewski - chociaż postać z innej bajki - miał swoje "wielkie" momenty, właśnie wtedy kiedy wykraczał poza swoje ramy, w których zdobył ten urząd. Przez cztery lata obecnej prezydentury żadnego takiego momentu sobie nie przypominam.
2009/10/29 17:04:38
@RAFAŁ: no i nie rozumiem, co zmienia kontekst tego zdania? Hague po prostu uważa, że Kaczyński jest prezydentem z PiS-u.
@MIDWESTCOWBOY: no właśnie o tym przecież piszę. w USA prezydenci są liderami swoich partii i nikt nie ma z tym problemu. Obama jest Demokratą. Bush był Republikaninem. Przecież właśnie piszę o tym, że to u nas panuje hipokryzja, że prezydent jest z niebytu i jest prezydentem wszystkich Polaków. 2009/10/29 17:18:37
@BW
"właśnie piszę o tym, że to u nas panuje hipokryzja, że prezydent jest z niebytu i jest prezydentem wszystkich Polaków." A, przepraszam, nie zwróciłem uwagi na pański ostatni akapit. Po przeczytaniu pierwszej części wydawało mi się, ze Hague miał wg Pana powiedziec, że Kaczynski to partyjny prezydent (i w domyśle: to bardzo źle). Zareagowałem na zdanie "Lech Kaczyński jest partyjnym prezydentem" jak typowy czytelnik GW :). 2009/10/29 18:07:41
Partia prezydenta? Raczej prezydent partii. Przecież PiS to partia Kaczyńskiego, ale Jarosława.
2009/10/29 20:21:24
To, że prezydent wywodzi się z jakiejś partii, która go wynosi na urząd jest czymś normalnym. Przecież kandydat nie bierze się z próżni, najczęściej wywodzi się z jakiejś grupy politycznej. Jednak, kiedy ktoś staje się prezydentem to ze zwykłej przyzwoitości wobec społeczeństwa powinien dążyć aby być prezydentem wszystkich polaków. Powinien zachować maksymalny obiektywizm w ocenie i rozwiązywaniu różnych problemów. Powinien być najwyższym arbitrem aby zyskać szacunek całego społeczeństwa. A w końcu, bierze szmal z kasy PAŃSTWA, na którą składają się wszyscy a nie tylko PiS i jego zwolennicy. W odniesieniu do pana Lecha teza o zwykłej przyzwoitości nie ma zastosowania.
2009/10/29 21:28:44
Prezydent moze nalezec do tej czy innej partii ale nie ma prawa wykorzystywac swoej wladzy i aparatu administracyjnego do walki z innymi partiami. Jego interes MUSI byc zbiezny z interesem rzadu i panstwa, jak nie to fora ze dwora. Z jakiej racji za moje pieniadze urzednik panstwowy walczy ze mna?
2009/10/29 21:50:26
To że obecny prezydent nie spełnia wielu standardów, m.in. ponadpartyjności, nie oznacza, że mamy do czynienia z jakąś systemową obłudą i najlepiej zrezygnować ze standardów. Moim zdaniem lepiej zrezygnować z tego prezydenta. Już niedługo wszyscy będziemy mieli szansę.
|
|