|
Blog > Komentarze do wpisu
Obama i ObamaAgencja prasowa AP zażądała odszkodowania od artysty, który stworzył najsławniejszy plakat wyborczy Baracka Obamy. AP twierdzi, że artysta bez ich zgody skopiował ich zdjęcie. Zgadzacie się?
(Fot AP) czwartek, 05 lutego 2009, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
2009/02/05 14:45:00
Z tego co wiem artysta nie ukrywa, że wykorzystał to zdjęcie jako inspirację. Pytanie czy sąd uzna, że jest to dozwolone fair use, czy też nie.
2009/02/05 14:52:40
...a agencja czekała z tym do teraz(?), bo jak była kampania to nie było słychać, żeby się ktoś oburzał...
Gość: kolkol, dkn181.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/05 15:05:47
Mi sie wydaje, ze plakat jest wręcz wzorowany na zdjęciu. Jest to cos więcej niż 'inspiracja'. Większość drobiazgów jest identyczna: kąt nachylenia kołnierza garnituru, krawatu, kąt światła padający na twarz, wyraz tej twarzy, itd. Jedyną istotną róznicę jaką widzę, to kąt nachylenia twarzy. Na plakacie jest on znacznie bardziej zbliożony do pionu niz na zdjęciu. Panowie z AP have a point IMHO.
Gość: PiotrInWashington, ip-66-80-32-2.dsl.iad.megapath.net
2009/02/05 17:04:26
From a legal perspective, AP will have an uphill battle.
The artist will surely claim that he used many different images of Obama to assist him in creating the portrait, and will point to a laundry list of differences between the photograph and the poster (button, tie, etc.). (A swoja droga to AP nie ma nic lepszego do roboty?) 2009/02/06 06:38:48
To naprawde niesamowite, w ubieglym tygodniu sluchalam wywiadu z tworca plakatu "Obama Hope". Terry Gross z Chicago Public Radio rozmawiala z nim wlasnie na temat jego "natchnienia". Pan Shepard Fairey stwierdzil, ze faktycznie wzorowal sie na zdjeciu, ale nie wiedzial dokladnie, kto byl jego tworca... Mimo to, podziekowal fotografowi "za pomoc".
Swoja droga, zdjecia Associated Press sa przeciez dostepne publicznie; jesli artysci czerpia z nich pomysly, to chyba nikomu to nie szkodzi... 2009/02/06 08:20:09
No way in hell. Co z tego ze podobne? Podobnych zdjec sa pewnie tysiace.
|
|
Z prawnego punktu widzenia sporo pewnie zalezy od tego jak ta artystyczna wizja Obamy powstawala - czy artysta malowal patrzac na to wlasnie zdjecie, czy tez moze komputerowo obrobil samo zdjecie?
Bartku, moze bys poprosil Kinge Kenig o "fachowy" komentarz do tej sprawy?