|
Blog > Komentarze do wpisu
Godzina próby dla Lecha KaczyńskiegoWojna w Gruzji zasługuje na analizy z wielu punktów widzenia. Będzie oceniana polityka rosyjska, polityka amerykańska, postępowanie prezydenta Saakaszwilego. Warto popatrzeć, jak sobie radzi rosyjska armia po kilka latach dość dużych w nią inwestycji. Ponieważ jednak dziś musze zrobić gazetę, więc pozwolę sobie na jedno spostrzeżenie: najbliższe dni to najważniejszy sprawdziań dotychczasowych poczynań prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To jego ”wóz albo przewóz”. Prezydent bardzo anagażował się w sojusz z Gruzją, nazywając ją naszym strategicznym sojusznikiem. To swoją drogą ciekawe, że prezydent wskazuje naszych strategicznych sojuszników bez konsultacji z rządem, który chyba nie uważa Gruzji za sojusznika na tym samym poziomie, co np. Amerykanów. Prezydent odwiedział jednak Gruzję wielokrotnie, obiecywał Saakaszwilemu wiele, miał mu załatwić wejście do NATO i UE. Nie wiem, na ile Saakaszwili uważał te obietnice za poważne, ale dla prezydenta Kaczyńskiego tak czy inaczej nadeszła godzina prawdy. Albo prezydent spowoduje, że USA i Europa poważnie potraktują sytuację i udzielą Gruzinom jakiegoś realnego poparcia, albo autorytet prezydenta legnie w gruzach. Moim zdaniem zdarzy się ten drugi scenariusz, bo prezydent Kaczyński może być witany w Tbilisi salwami armatnimi, ale w Europie za wielu sojuszników nie ma. I okaże się, że taki sojusznikom Gruzinom jest po prostu na nic. W polityce zagranicznej liczą się tylko ci, co mogą coś realnie załatwić. Prezydent Kaczyński do nich nie należy. Obym się mylić, ale niestety mam wrażenie, że Gruzinów czeka poważne rozczarowanie swym strategicznym ponoć sojusznikiem. niedziela, 10 sierpnia 2008, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
Gość: ploskinia, 90-156-4-8.as.kn.pl
2008/08/10 15:42:50
A co pan o tym wszystkim sądzi? Mam na mysli sytuacje w ogóle, a nie tylko udział w niej Głowy Panstwa.
2008/08/10 16:06:45
Moim zdaniem ograniczy się tylko do obrzucania błotem strony Rosyjskiej, co nie pomoże Gruzinom a zaszkodzi tylko naszym kontaktom z Moskwą. To idealna okazja, żeby prezydent Kaczyński dal upust swoim antyRosyjskim fobiom.
Jeżeli jednak zacznie jakieś działania, to mam nadzieje że zrobi to we współpracy z rządem a nie na własną rękę. Jednak to też wydaje mi się niemożliwe... Nie w stylu Leszka.
Gość: nie_czyta_GAZETY, d90-141-78-153.cust.tele2.pl
2008/08/10 16:16:13
Lepiej zacznij robić tą Gazetę Wy... biórczą
2008/08/10 16:31:14
Do prowadzenia polityki potrzebni są... sojusznicy. To prawda oczywista, której bracia Kaczyńscy wciąż pojąć nie potrafią, stąd ich ocena jako polityków jest zerowa. Krowa, która dużo ryczy - mało mleka daje... Panowie Kaczyńscy, było się w ciągu minionych latach tak ostro napinać na forum europejskim ?! Było warto dookoła robić sobie wrogów ?! Dzisiaj widać, że polityka w wykonaniu PiS to droga donikąd, bo nagle prezydent nie ma z kim rozmawiać o pomocy Gruzji. Prezydent zignorował Trójkąt Weimarski, jego brat obraził naszych przyjaciół z Grupy Wyszehradzkiej... pomijam już ich wrogie gesty wobec Rosji, i tylko ta proamerykańska polityka na klęczkach... Prezydent w sprawie Gruzji przegra, a pełne niezdrowej podniety głosy z PiS czy Kancelarii Prezydenta świadczą o infantylizmie ich autorów... Gruzja nie jest, nie była i nie będzie strategicznym partnerem Polski w czymkolwiek, nawet w handlu winem !
2008/08/10 16:35:21
No tak ale tu się też rozchodzi o bezpieczeństwo energetyczne Europy, w tym Polski. Spokój w Gruzji jest ważny ze względu na rurociąg Baku Ceyhan.
2008/08/10 16:36:18
Więc pod tym względem warto pomyśleć o Gruzji jako sojuszniku strategicznym.
Gość: mikmach, cqu252.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 17:02:54
Jakich inwestycji w armię rosyjską? 8)
Kolejne projekty badawcze są obcinane lub wręcz likwidowane, prawie nieużywane czołgi jadą do huty na przemiał (nawet nie próbuje się ich sprzedawać), nowe uzbrojenie zamawia się w ilościach kilku sztuk na rok.
Gość: JSN, aaai145.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 17:12:35
Niestety ma Pan rację, ale skoro wybralismy miernote na ten urzad, to czego sie mozna spodziewac
Gość: Asia, host-89-229-159-192.plock.mm.pl
2008/08/10 17:20:11
Tez się wielokrotnie zastanawiałam po co ten Kaczyński tam tak często jezdzi, a może to on namawiał prezydenta Gruzji na ten atak na Osetie? Może sadził, że jak krzyknie, to zaraz Stany wejdą i udziela pomocy Gruzinom? I faktycznie, od kiedy to Gruzja jest naszym strategicznym partnerem? Co ten prezydent wygaduje,plecie co mu na język slina przyniesie a potem Polska jako kraj musi się z wszystkiego tłumaczyc. A PISowci wszystkiemu, co powie, przytakuja, bo pewnie muszą, bo tak każe Jarosław Kaczynski.... Uwazam, ze sam fakt, że teraz Gruzini ogłaszaja rozejm,po 2 dniach od wywołania konfliktu, to porazka Kaczyńskich, obu Kaczyńskich!
Gość: lkoo, modemcable105.104-20-96.mc.videotron.ca
2008/08/10 17:36:09
Kaczynski dziala pod dyktando BUSHA, szczeka jak mu kaza. sam nic nie moze i nie umie.do tego bardzo szkodzi Polsce.Ruscy tego nie podaruja i moga byc bolesne retorsje. przypuszczam, ze to on z grubaskiem i Fotyga (mocarna glowa) podpuscili tego Saakaszvili
Gość: gosc.edi54, bww102.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 17:43:37
Parsknalem smiechem.O jakim autorytecie Lecha Kaczynskiego pisze autor.
Lech Kaczynski nie ma ani autorytetu ani charyzmy.Tak tez jest traktowany nie tylko przez zdecydowana wiekszosc Narodu lecz takze przez zagraniczne osrodki rzadowe i opiniotworcze.Wszyscy ci,ktorzy licza ,ze Gruzja znajdzie czynne wsparcie ze strony UE,NATO lub USA zyja straconymi zludzeniami. Tak jak nikt nigdy nie bedzie umeiral za Gdansk,Wroclaw ,Szczecin,tak nikt nie poswieci poprawnych stosunkow z Rosja dla Saakaszwilego
Gość: jovani, 70.91.61.17*
2008/08/10 18:19:50
wydarzenia w gruzji sa bardzo wazne nie tylko dla gruzinow czy tez europy ale wazne dla calego swiata, Rosyjska polityka faszystowska i ekspansja moze zagrozic nawet calej europie , byc moze i tak ze nastepnymi krajami moga byc czechy, polska , litwa lotwa itd, nalezy wymienic ze gruzinski ruraciag jest bardzo waznym punktem strategicznym, rosjanie beda probowac zajac ten rejon aby uzaleznic europe i kontrolowac politycznie jak i ekonomicznie, jest to naprawde niebezpieczne ze strony rosji i nalezy przedewszystkim stawic sie przeciw imperjalistycznej faszystowskiej rosji, wszystkie rzady swiata musza byc zjednoczone w jednym celu, mam nadzieje ze caly swiat zalozy sankcje gospodarcze i pozamykaja ambasady rosji ktore sa glowna siedziba rosyjskich mafi na calym swiecie
2008/08/10 18:22:02
Putin realizuje politykę Piotra I. Prezydent Kaczyński próbuje mu w tym przeszkodzić. Cały
świat liczy się z Putinem bo to czynnik równowagi militarno ekonomicznej, tylko Pan Prezy dent Kaczyński jest innego zdania. Boże jaki jesteś wielki i miłosierny, że nie powołałeś Pana Prezydenta Kaczyńskiego na fotel prezydencki Stanów Zjednoczonych. Mielibyśmy już III wojnę światową. Pan Prezydent Kaczyński niechaj się przypatrzy jak wygląda nie roztro pne ujadanie. Kopa w de..... i głupie psisko skowycząc ucieka do budy. Świat nie sta nie po stronie Gruzji. Tym bardziej że awanturę rozpoczął Prezydent Gruzji. Jak nikt nie chciał umierać za Gdańsk, tak nikt nie zaryzykuje nic dla Gruzji. Układami i zapewnienia mi to se można tyłek podetrzeć, gdy zachodzi taka potrzeba. Wielkomocarstwowe as piracje Panów Kaczyńskich zakrawają na operetkę. Panowie zachowują się tak jak teś ciowa z Pcimia w mieszkaniu zięcia w Warszawie. 2008/08/10 19:00:44
"Albo prezydent spowoduje, że USA i Europa poważnie potraktują sytuację i udzielą Gruzinom jakiegoś realnego poparcia, albo autorytet prezydenta legnie w gruzach"
E tam. Autorytet naszego prezydenta pozostanie w takim mniej więcej stanie, jaki jest dzisiaj, i to już do końca kadencji. Mieliśmy ponad dwa i pół roku na to, żeby ocenić Lecha II na tym fotelu, wyrobiliśmy sobie opinię (jedni pozytywną, inni negatywną) i się w tej opinii okopaliśmy. U tych, u których mógłby autorytet stracić, stracił go już dawno.
Gość: canadol, d75-156-127-55.bchsia.telus.net
2008/08/10 19:15:58
Glupota i zacietrzewienie Kaczynskiego dosiegnely dna. Nie wiem na czym jechal? Tylko na antyrosyjskosci i ksenofobii "szerokich mas"?
Ale ta gra staje sie coraz bardziej niebezpieczna i szalona. Wciagac Gruzje do NATO by pozniej jej bronic, gdy ta wywoluje awanture?! Chce sie przypodobac amerykanom i byc bardziej "papieski". Ale zobaczymy co zrobia amerykany. Na pewno maja zdrowe i trzezwe podejscie oparte przede wszystkim na ich interesach. A my nie mamy tam zadnych interesow, no i tez zadnej racji w popieraniu tych co przeciwko samostanowieniu ludzi. 2008/08/10 19:22:07
po.niszczycielu - byłbyś łaskaw nie wypowiadać się na poziomie dziecka zmiennych adresów IP. To poważny blog dla poważnych ludzi.
O ile konflikt nie jest zaskoczeniem dla nikogo, sam nie tak dawno przepowiadałem, że wojna rosyjsko-gruzińska wisi w powietrzu, tak nie spodziewałem się, że przyjdzie ona tak szybko. Jak w tej sytuacji zachowa się Lech Kaczyński ciężko sobie przewidzieć, ale nie mogę sobie wyobrazić prezydenta w roli męża stanu, który kogokolwiek z odpowiednio silnych partnerów przekona do głośnego poparcia dla Gruzji. Zresztą nawet się nie dziwię, gdyby ogłosić konkurs na idiotę roku to Saakaszwili ma nagrodę w kieszeni. Kto normalny nie mając żadnego potencjału militarnego idzie z interwencją zbrojną do chronionej przez Rosję Osetii wiedząc, że Rosjanie tylko na pretekst czekają?
Gość: d, 42.219.70-86.rev.gaoland.net
2008/08/10 19:29:22
Dla nas Polaków to jescze jedna lekcja (tym razem szczęśliwie dla Polaków nie krwawa) o tym jak niewiele warte jest bezpieczeństwo budowane w oparciu o sojusznika - choćby USA (Gruzja wysłała wojska do Iraku).
Gruzja nie ma środków by się przeciwstawić Rosji, i zarazem nie otrzymała wsparcia z zewnątrz. Dlatego teraz zapłaci słono. Teraz Rosja może robić co chce, nawet zrównać ten kraj z ziemią. Polska w porównaniu z Rosją wypada niewiele lepiej od Gruzji. Jest podobnie bezbronna, jej bezpieczeństwo zależy od tego czy sojusznik stanie w jej obronie. Tymczasem istnieje jak dotąd najbardziej sprawdzony sposób na gwarancje bezpieczeństwa - własny arsenał atomowy. Tak, mam odwagę to napisać. To bardzo ciekawe, że taki temat nie istnieje w żadnej formie poważnej dyskusji publicznej w Polsce. Czyżby rozważania o tym - np po groźbach rosyjskich generałów o ryzyku zbombardowania rakietowego - było czymś niepoważnym do dyskusji? Chciałbym poznać jakie to argumenty stoją aż tak wysoko, wyżej niż rezygnacja z własnych środków zabezpieczeń, oraz w imię czego. Skoro ten temat nie podlega nawet dyskusji, to rozumiem, że argumenty są nie do zbicia, dlatego chętnie je usłyszę. Cokolwiek mądrego. 2008/08/10 19:32:33
Pan prezio Kaczyński niczego nie wskóra bo SAM NICZEGO NIE JEST WSTANIE ZDZIAŁAĆ a jego pozycja u UE jest żadna, ten człowiek ma opinię zadymiarza i łgarza, który co pięć minut zmienia zdanie ( podpisze nie podpisze) Zupełnie inaczej wyglądała by sytuacja gdyby p. Kaczyński cieszył się uznaniem i poważaniem w UE i miał tam wpływy.
Puki co naobiecywał Sakaszwilemu gruszki na wierzbie Wstyd mi za p prezydenta, dobrze, że premeir i min spraw zagranicznych są na poziomie. I to by było na tyle 2008/08/10 19:32:54
Oj ludzie, ludzie czy nie rozumiecie: teraz Gruzja, potem Ukraina a w końcu Polska. W 1939 nie chcieli ginąć za Gdańsk to później musieli za Paryż, Londyn, Nowy Jork... W takiej chwili trzeba osobiste niechęci schować do kieszeni i myśleć o interesie POLSKI!!
Gość: , aedl40.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 19:47:28
Tylko co jest tutaj interesem Polski. Iść na udry z typami spod ciemnej gwiazdy urzędującymi na Kremlu w obronie człowieka, który sam aż się prosił, żeby go zaatakować?
Ma o co prosił, teraz niech myśli jak wyjść z twarzą z tego konfliktu (co jest mało realne bo jak Rosjanie już tam są, to zrobią wszystko żeby go ostatecznie upokorzyć) i ewentualnie niech czeka na pomoc, nikt mu nie kazał iść na wojnę więc nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby słuchać jego skamlenia. Co do broni jądrowej - Polska podpisała w 1968 roku Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, a poza tym to jak zwykle u nas ... nie ma pieniędzy ;) 2008/08/10 19:48:22
Złapał Ruski łeb Gruzina,
A Gruzin, łeb ruski trzyma, W tym uścisku, brak kolego, Prezydenta Kaczyńkiego. Ale ten robi co może, I wlezie w ten klincz, O Boże!
Gość: Marcin, 127-pra-4.acn.waw.pl
2008/08/10 19:53:28
Prezydent, gdyby mógł, pewnie już wysłałby korpus ekspedycyjny do Gruzji ;-). Ale możliwości ma niewielkie, bo Zachód nie zamierza umierać za Gruzję ani tym bardziej ryzykować wojny (choćby dyplomatycznej) z Rosją. Będą więc standardowe wezwania o pokój, o zaprzestanie działań wojskowych, o przystąpienie do negocjacji - kierowane do obu stron, aby Rosji nie urazić.
2008/08/10 20:00:44
Gdyby Szanowny Pan Marcin, zechciał wpaść na chwilkę do Pałacu i przekazać p.prezydentowi to, co wyżej napisał!
Gość: ZlyPorucznik, rookery-adsl.demon.co.uk
2008/08/10 20:25:17
Rodzina moja doswiadczyla wielu zlych rzeczy od ZSRR, dlatego nie jestem wielkim fanem Wielkiej Rosji.
Kompletnie jednak nie rozumiem tej nagonki na Rosje. Przecierz nawet Gruzja twierdzi, ze to oni pierwsi dokonali bombardowania celow cywilnych w Osetii. 2008/08/10 20:52:52
Wielcy rządzą tym światem, a prezydent Kaczyński do nich nie należy. Czyż nie dostrzega, że Rosja razmawia z Niemcami i robi z nimi kokosowe interesy (gazociąg północny), a Francja przymilnie kokietuje i Rosję i Chiny, bo to są kolosy. Jak się do tego ma nasz prezydent to widać. Prezydent Gruzji to szaleniec i jeżeli z takimi trzyma P. Kaczyński, to wypada nam modlić się żeby zszedł na ziemię i zadbał o harmonię w UE, bo tylko wespół z krajami w niej zrzeszonymi możemy coś osiągnąć w tym świecie moralnej obłudy i tolerowania zbrodni dużych i bogatych. Żal nas i naszego pierwszego obywatela.
Gość: Voyt., xdsl-7103.wroclaw.dialog.net.pl
2008/08/10 21:04:04
Czkawką odbije się teraz bezwarunkowe uznanie secesji Kosowa. Sytuacja etniczna w
okolicach Gruzji jest podobna. Rosja powołując się na przykład Kosowa, załatwi trwałe oddzielenie się od Gruzji zbuntowanyuch regionów. Będzie to trzeba przyjąć do wiadomości, bo w polityce wyjątków (Kosowo) nie ma. 2008/08/10 21:10:02
Nasz prezydent poniesie kolejną klęskę. Oczywiście w Polsce rozmiar tej klęski zostanie rozmyty, być może przez wyciągnięcie kolejnego trupa z szafy dla zamazania obrazu. Klęskę, którą spowoduje zrażenie przez Prezydenta do siebie wszystkich możliwych przywódców w Europie (i połowie świata).
Właśnie to zrażanie innych spowodowało, że prezydent jeździł tak często do Tbilisi. To jedna z ostatnich stolic gdzie go fetowano. No i mógł prowadzić politykę zagraniczną opartą nie o rozsądny rachunek długoterminowych zysków i strat państwa tylko o własne antyrosyjskie przekonania. Prawdziwy problem polega jednak na tym, ze to my wszyscy zapłacimy za to rachunek. Po raz kolejny państwo i obywatele zapłacą za pychę jednego człowieka na stanowisku, jednego zakulisowego decydenta i ich dworu. Bartek wieszczy klęskę prezydenta, ale obawiam się, że będzie to klęska nas wszystkich. Bo nas z nim utożsamiają. Rosja wygra tą nieczystą grę, jaką prowadzi na Kaukazie. Przygotowywała się do tego od dawna odbudowując swoją imperialną politykę. A działania Prezydenta RP paradoksalnie jej w tym pomogły. Zamiast działać konstruktywnie sam sabotował własną pozycję w UE i nie tylko. Moskwa zyskała. 2008/08/10 22:14:10
Edi, zapomniałes wymienic Słupsk! To dzisiaj bardzo wazne miejsce w Polsce! W końcu to tutaj sojusznicy będa strzegli polskiego nieba:PPPPP
2008/08/10 22:19:54
1. Według mnie źle Pan rozłożył akcenty w swoim tekście. To nie jest sprawdzian Kaczyńskiego, bo Kaczor najprawdopodobniej przegra wybory za dwa lata, a sytuacja się nie zmieni od tego.
2. Obecna sytuacja, jak Pan wskazuje, to kolejny sprawdzian NATO i USA. To lekcja jak bardzo Polska może polegać na tych sojuszach i sojusznikach. 3. To ostrzeżenie, żeby zadbać o siłę własnego państwa, a nie ulegać iluzji mitycznych sojuszy, sojuszników, tak aby w godzinie próby naszego państwa nie skończyło się jak w 1939 roku.
Gość: Helmut, aatn216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 23:05:54
W swojej megalomanii pan prezydent znalazł nawet polskiego Henry Kissingera, niejakiego pana Piotra Kownackiego, który się jak dotąd raczej osiągnięciami nie wsławił. Niestety zanim pan Piotr zdążył walizki spakować Niemcy zrobili robote.
2008/08/10 23:08:45
@ wszyscy
Wszyscy piszecie zgodnie, że to co (z)robi(ł) Kaczyński w Gruzji wyszło na dobre Rosji i Putinowi. Wszyscy jednak zakładacie, że (po raz kolejny) że Kaczyński jest niemądry, zacietrzewiony, niekompetentny.... i że czeka go godzina próby itp itd. Ja uważam odwrotnie. Uważam że LK swoje zadanie wypełnił i doskonale wiedział co robi. Przysłużył się Putinowi po raz kolejny. Przykrywka w postaci antyrosyjskiego ujadania nie powinna nam tu przysłonić faktu że cele jakie realizuje nasz prezydent i jego brat w polityce zagranicznej są celami Kremla. 2008/08/10 23:25:12
@lkoo
Nie zgadzam się kompletnie z tezą że Kaczyński działa pod dyktando Busha. Ameryce wojna w Gruzji jest wyjątkowo nie na rękę, bowiem ukazuje słabość amerykańskiej dyplomacji i siłę dyplomacji rosyjskiej. Można zaryzykować stwierdzenie, że amerykańska dyplomacja została upokorzona faktem, że nie zdołała tej wojnie zapobiec. Triumfuje Rosja wsparta czynnie (nie słownie) przez Kaczyńskiego. 2008/08/10 23:28:32
ludzie ! powstrzymajcie tych szaleńców z kancelarii Prezydenta póki nie podpalą świata !!!!!
Gość: RyszardM, ool-4b7fafea.static.optonline.net
2008/08/10 23:30:15
Bo polityka to nie sentymenty, a bilans zyskow i strat. Co jest lepsze dla dla panstwa, jaki sojusz, jaka zagrywka, blef, umowa... A nie krzyk do calego swiata: "taki jestem skrzywdzony, och jak boli mnie moja wlasna glupota..." Bez zadnych osobistych wycieczek. Tak Sakaszwili jak i nasz i kazdy inny Rzad i Prezydent powinien kalkulowac swoje poczynania aby byly dla swojego kraju jak najbardziej korzystne. I aby nie musial ( a z nim cale splecznosci) zalowac. Dlaczego innych II wojna swiatowa tak nie bolala? Jakos rzady innych panstw potrafily znalezc jakies lepsze wyjscie jak bohaterska smierc swoich zolnierzy. My Polacy mamy tylko ginac ze spiewem na ustach za wolnosc nasza i i WASZA. A po co? Tez uwazam, ze ten nowy konflikt uczy nas jak postepowac. Uczy polityki. Bilansem polskiej polityki powinien byc rachunek strat i zyskow. O tarcze powinnismy sie mocno targowac, dlaczego mamy na niej tracic? Prezydent mial dziesiatki innych sposobow jak pomoc gruzinskiej stronie rzadowej nie pakujac sie w sytuacje bez wyjscia, a moze i zamykajac kurek z ropa calej polskiej gospodarce. Bylibysmy zrujnowani. Po prostu slow "wdziecznosci" brakuje dla naszego prezydenta.
Mozna miec brawure jesli sie jest samotnym luzerem , a gdy sie ma rodzine to zanim sie zaryzykuje to najpierw sie dobrze rozwazy czy warto ryzykowac aby zostawic zone i dzieci bez chleba, a moze i ojca. To taka polityka rodzinna. 2008/08/10 23:38:00
Niech pan Kaczynski da se spokoj z polityka i zamknie sie na tym Helu. Jest politykiem jak z koziej d... trąba. I tyle.
Gość: xarp, 87-205-155-0.adsl.inetia.pl
2008/08/10 23:39:08
1) USA poparły Prezydenta Gruzji, który wg opozycji we własnym kraju doszedł do władzy w nie do końca czysty sposób - ok, zastosowana została zasada 'to sk...syn, ale nasz sk...syn'.
2) USA wystawiły naszego Prezydenta do roli 'głównego sojusznika'. Chyba nikt nie sądzi, że liczne wizyty i słowa wsparcia w tej dziedzinie działy się bez zgody i aprobaty Waszyngtonu. W ten sposób LK wciągnął nasz kraj pośrednio w konflikt z Rosją - firmując swą buźką kolejne testy Rosyjskiego miękkiego podbrzusza. Same USA pozostały w kwestii udziału Gruzji w NATO itp. znacząco wstrzemięźliwe. 3) Nasz Prezydent wywiązał się ze swej roli tak dobrze, jak tylko potrafi. Z pewnością, nie bez wpływu była tu jego izolacja wśród trzeźwo myślących Europejczyków i skłonności do postaci typu Prezydenta Republiki Czeskiej Klausa. Efekt: Nasz Prezydent jest przekonany o swej wiekopomnej roli oraz misji w całej tej aferze, podczas gdy tylko gra rolę mu wyznaczoną. USA zachowują w miarę czyste ręce w całej rozgrywce. A na głowach naszych partnerów z UE przybywa siwych włosów. 2008/08/10 23:40:11
"Tez się wielokrotnie zastanawiałam po co ten Kaczyński tam tak często jezdzi, a może to on namawiał prezydenta Gruzji na ten atak na Osetie?"
Jeśli tak, to ma krew na rękach. 2008/08/11 00:03:09
@xarp
Nie uważam, że USA chciały tej wojny. Być może sugerowały Gruzji sojusz "na gębę", ale nigdy nie słyszałem aby Gruzja miała obiecane NATO ze strony USA. Raczej deklaracje amerykańskie sugerowały, że sprawa Gruzji będzie rozpatrzona gdy będzie ona w stanie unormować stosunki z Rosją. USA rzadko robią coś wbrew Rosji. Teraz trudno sobie nawet wyobrazić jakąkolwiek pomoc amerykańską dla Gruzji. Bush zapewne powtórzy jeszcze kilka razy że atak rosyjski na Gruzję był "niedobry" i na tym się skończy. A Kaczyński Szakaszwilemu naobiecywał... Naobiecywał po to, aby Szakaszwili poczuł się pewnie i uznał, że może przeprowadzić chirurgiczne cięcie w Osetii. Putin tylko na to czekał. Osetia zaatakowana, Szakaszwili złamał umowę międzynarodową, lepszego pretekstu dla Rosji być nie mogło. Niemcy poparły Rosję, Polska zaś została wystawiona przez Kartofla na pośmiewisko. Będą nas teraz na Kaukazie wytykać palcami jako zdrajców i pachłków Rosji. Dlatego lepiej aby Kaczyński już nie miał okazji występować w imieniu kraju. Bo nas załatwi. PS. Patriotów nie dostaniemy, bo nie wiadomo czy taki Kaczyński nie użyczy ich Gruzji... 2008/08/11 00:11:40
zrobi co bedzie mogl - oby inteligentnie, z rozwaga.
W szczerosc jego intencji nie watpie. W przypadku poprzednika Kaczynskiego bym watpil (mimo Ukrainy...nadal watpie...zwlaszcza po poparciu dla North Stream).
Gość: , 85.19.198.14*
2008/08/11 00:14:25
Moze my sie tez rozczarujemy sojuszem strategicznym z USA, gdy nadejdzie chwila proby?
2008/08/11 00:37:52
@ hecer
Poprzednik Kaczyńskiego wprowadził nas do NATO i do UE. Obecnik nie ma na swoim koncie żadnego sukcesu tej miary. Wręcz przeciwnie, można wręcz udowodnić że wszystko czego się Kaczyński dotknie zamienia się w sukces Rosji. Co do gazociągu północnego, są opinie że Polska nie powinna emocjonalnie reagować na ten projekt, gdyż nie ma on szans na realizację z przyczyn obiektywnych. Niechęć Polski mogłaby niepotrzebnie podgrzewać emocje w tej sprawie. Jeśli Kwaśniewski ma to na uwadze i gazociąg nie powstanie, wtedy będzie miał kolejną zasługę. 2008/08/11 19:14:54
poprzednik wprowadzil nas do NATO i UE? A czy gdyby nie on bysmy sie tam nie znalezli?
Do UE wprowadzil nas rzad Buzka, ktore zrealizowal wielkie reformy i dostosowal nasze prawo do UE. Te reformy byly na miare rzadu Mazowieckiego. I rownie bolesne. Konstytucje tez przygotowal tamten Sejm. Kwasniewski Buzka wetowal, choc trzeba przyznac ze reformy pozwalal wprowadzac. Ale torowal droge Leszkowi Millerowi (co mozna w gruncie rzeczy zrozumiec, ale za co wdziecznosci wyrazic nie umiem) I tak sie stalo, ze Buzek (Geremek) do NATO nas jeszcze zdazyl wprowadzic. Ale juz Miller wprowdzal do UE - bo trzeba bylo wynegocjowac jeszcze warunki. Moze i zrobil to dobrze. Ale to ci ktorzy doprowadzili do negocjacji - zreformowali kraj - podjeli sie najtrudniejszego wyzwania, nie ci ktorzy juz sie targowali o pare miliardow wiecej. Kwasniewski spijal smietanke. I naiwnie zapomietano go jako "autora", "tworce", "inicjatora". Jako tego co "wprowadzal", "podpisywal". Trudno mi wymyslec jedna rzecz ktorej byl autorem a ktora byla ambitna - z wyjatkiem Ukrainy (co przyznaje nawet J.Kaczynski... zapewniam cie jednak, ze do Kaczynskiego mi rownie daleko jak do Kwasniewskiego; no moze blizej jednak do Kaczek, ale nigdy nie popre ich w wyborach). 2008/08/11 19:48:26
@hecer
Zgadzam się w zupełności z oceną Kwaśniewskiego. Wg mnie był marnym prezydentem, którego jedyną zasługą jest to że nie zmarnotrawił tego co mu historia i rząd podsuwała. (niektóre rzeczy zmarnotrawił, jak np. reformę podatkową rządu Buzka). Obecnie mamy jednak zupełnie innego kalibru problem. Mamy prezydenta, który raz po raz podważa polską rację stanu i wszystko czego się dotknie w polityce zagranicznej przekształca na sukces Rosji. Takie podkładanie się Rosji mogłoby wynikać z niekompetencji i głupoty, ale pamiętam jak nawet na tym forum ktoś mnie pouczał jakim to mądrym i wykształconym prezydentem jest Kaczyński. Jeśli jest mądry i wie co robi, to jest człowiekiem Putina, który wspomaga Kreml z cyniczną zasłoną dymną antyrosyjskiej retoryki. (Rosjanie oczywiście robią wszystko aby przykrywka ich człowieka się nie wydała. Stąd dzisiejsze wystąpienie ambasadora). Oczywiście nie wiem jaka jest prawda. Nie wiem czy Kaczyński jest człowiekiem Kremla, czy osobą skrajnie niekompetentną. (Na tym forum prezentuję stanowisko że PiS jest w sojuszu z Moskwą i czekam (bezskutecznie) na jakiś kontrprzykład). Tak czy owak, Kaczyński ze stanowiskiem które mu naród powierzył całkowicie sobie nie radzi. Na jego tle prezydentura Kwaśniewskiego była pasmem sukcesów i przemyślanych decyzji. (Tylko na tle Kaczyńskiego, na tle Wałęsy już nie).
Gość: xarp, 87.205.147.*
2008/08/11 21:55:46
@piotr228
Również w mojej opinii USA nie chciały tej wojny. Jednocześnie jednak w mojej opinii nasz Prezydent (i pośrednio my wszyscy, Polacy znaczy się:) byliśmy wystawiani przez naszego szacownego sojusznika jako główny rozgrywający jednej z pomniejszych (a jak się okazało bardzo dziś nieprzyjemnych) rozgrywek na naszym globie. Powtarzam: to myśmy, rękami LK, starali się wyciągać gorące kasztany przy szmerze podziwu ze strony kibica, i to my teraz mamy poparzone łapy (głównie ze względu na, jak by to nazwać, polityczny niedorozwój naszej klasy politycznej). USA stoją z boku, w miarę czyste, jedocześnie mając dość precyzyjny obraz na co dziś stać Rosję. A LK montuje wg aktualnych doniesień żałosną (moim zdaniem) misję 5 preziów, podczas gdy MSZ Francji siedzi już pewnie w Moskwie omawiając generalia dotyczące posprzątania całego tego bałaganu. p.s. Rosja w swej obecnej oficjalnej polityce uznaje obszary byłych republik radzieckich za swą wyłączną sferę wpływu. Dotyczy to też republik nadbałtyckich. Pamiętajmy, że nawet przez pewien czas po przyjęciu Polski do NATO powracał motyw sfery wpływu, rozciągniętej i na dawne demoludy (oczywiście z wyjątkiem tego jednego, który był się sprytnie zlał ze swym starszym zachodnim bratem). Włażenie więc na to podwórko jest bardzo ryzykowne. W tym też kontekście oceniam działania AK (z którym bynajmniej nie jest mi po drodze) wobec Ukrainy jako szczyt, tego co jesteśmy (zarówno Polska jak i UE) na tym etapie osiągnąć w stosunkach z Rosją. 2008/08/11 23:03:45
@xarp
Trudno mi sobie wyobrazić aby np. francuski prezydent dał się podpuścić komukolwiek i wyciągać za niego kasztany z ognia. Nie jest to możliwe, gdyż Francja dysponuje sprawną dyplomacją, która (po zebraniu informacji) wie co w trawie piszczy. Zaistniała sytuacja świadczy o słabości polskiej dyplomacji i o tym że dwuwładza prezydent - rząd okazała się pomysłem upiornym. Nie winię za tę słabość Sikorskiego, który robi co może aby pozycję Polski w świecie odbudować i aby polska dyplomacja zaczęła działać sprawnie. PiS jest wrogiem dyplomacji jako takiej. PiS uważa że sprawy wagi państwowej załatwia się tupiąc nóżką, mówiąc że coś się nam należy bo Europa zostawiła nas w 1939 na pastwę Niemiec i ZSRR. Z perspektywy Berlina, Paryża, Rzymu i Waszyngtonu, nic się nam nie należy. Mamy się cieszyć że wychodzimy na prostą, gdyż mogliśmy podzielić los Białorusi, jak Balcerowicz słusznie niedawno zauważył. (Oni wszyscy prorokowali, że podzielimy los Białorusi, ale dzięki Balcerowiczowi w gospodarce i m.in. Geremkowi w polityce zagranicznej, do tego nie doszło). PiS cofnął nas w rozwoju w sprawach międzynarodowych. Parafrazując Młynarskiego: udało im się spieprzyć to co było nie do spieprzenia. Nawet SLD prowadziło o niebo korzystniejszą dla Polski politykę zagraniczną niż PiS. Kilka lat musi minąć aby zniszczenia spowodowane przez Fotygę i Macierewicza (pod wodzą braci Kaczyńskich) zostały przezwyciężone. PS. Ja oczywiście uważam że Lech K. świadomie nakłaniał Szakaszwilego do najazdu na Osetię, gdyż chciał dopomóc Putinowi w opanowaniu Gruzji. Canadol twierdzi że to z głupoty. No nie wiem czy można być tak głupim tyle razy. Bracia Kaczyńscy bowiem zawsze pomagają Putinowi. 2008/08/12 00:32:35
pelna zgoda.
Lech Kaczynski to dla mnie wielki hamulcowy. Jego poglady - na prawo pracy, na gospodarke, na polityke - sa moim zdaniem archaiczne. Jego polityka miedzynarodowa - a szczegolnie dyplomatyczny warsztat - sa tak przestarzale ze wszyscy mamy poczucie wielkiego obciachu. Dlatego nawet gdy wypowiadamy sie w slusznych sprawach (np system pierwiastkowy), nie umiemy zaprezentowac naszego stanowiska w sposob atrakcyjny. Ale mysle ze on - ze wszystkimi wydami, lacznie nawet z nieudolnoscia - wierzy w to co robi. Pod tym wzgledem przypomina Walese - tamten ten wierzyl w to co robil, nawet gdy bylo to nierozwazne, niepotrzebne, szkodliwe. Obaj maja po prostu jakis system wartosci i cele - choc niesprecyzowane ("by Polska byla silna" - tez mi precyzja...zero tresci). Jesli chodzi o jego poprzednika - to nigdy nie wierzylem w jego zaangazowanie i motywy. Mowil to co chcielismy ulyszec. A myslal tylko o sobie. Moze z wyjatkiem Ukrainy - tego robic nie musial. A wykazal sie ogromna skutecznoscia. I za to go cenie. (i dziwie sie jak mogl powiedziec w Niemczech o North Stream....przeciez dla nas to pomysl fatalny, ale dla Ukraincow - katastrofa. Dlaczego on sprzedal tak swoj kapital? Przeciez jesli to jest pomysl korzystny dla Polakow, to powinien mowic o tym w Polsce. A nie w Niemczech - Niemcy wlasnie to co powiedzial chcieli uslyszec: ze "sa w Polsce politycy, np byly prezydent, ktorzy uwazaja ze ta inwestycja jest korzystna dla calej Europy") 2008/08/12 02:21:49
@hecer
Nie bardzo wiem w co wg ciebie wierzy Lech Kaczyński. Weźmy przykład rury. Jaki powinien być cel polityki zagranicznej w sprawie rury? Są dwie możliwości. Pierwsza możliwość, pokrzyczeć że Rosjanie i Niemcy to świnie, zdrajcy i mordercy. Druga możliwość, doprowadzić (poprzez zakulisowe zabiegi) do tego że rura nie powstanie. Jeśli celem jest aby rura nie powstała należy wybrać środki realizacji tego celu. Istnieją bardzo poważne dane sugerujące, że Gazociąg Północny nie powstanie z przyczyn obiektywnych. Tzn cała inwestycja spali na panewce gdyż przez Bałtyk nie da się pociągnąć rury z przyczyn techniczno-ekologicznych. Sugestie są więc takie, że Polska nie musi (i nie powinna) się tym zagadnieniem zupełnie podniecać. Możemy mówić że to sprawa Niemiec i Rosji, albo nawet udawać że popieramy. Ważne aby nie pokazywać negatywnych emocji, aby nikt nie starał się nam na siłę udowodnić że mają nasze interesy w nosie i że gazociąg zbudują. W tej sytuacji protestowanie przeciwko gazociągowi jest podbijaniem bębenka tym którym na tym gazociągu zależy z przyczyn pozaekonomicznych. Nam zaś zależy aby Niemcy sami zauważyli, że pomysł jest chory, zbędny i szkodliwy. Zamiast bezsensownie protestować, należy dyplomatycznie, zakulisowo, ten gazociąg podgryzać. Aż padnie. Publicznie z upadkiem projektu nie należy mieć oczywiście nic wspólnego. Wtedy będziemy mieli sukces, kraj się wzmocni itp itd. Oficjalnie jednak myśmy (np. ustami prezydenta Kwaśniewskiego) ten pomysł popierali i bolejemy bardzo nad tym że się nie udało. Chcę mieć takich polityków na świeczniku, którym będę mógł ufać nawet jeśli czasem powiedzą nie to co myślą. Braciom Kaczyńskim zaś nie ufam kompletnie. Jeśli zaś naszym celem jest wyzywanie Niemców i Rosjan od najgorszych, wtedy dajemy naszym przeciwnikom argument, że bezpieczniej będzie Polskę pominąć, bo nie wiadomo czy z nienawiści do Niemców nie zakręci kurka. Tym sposobem wzmacniamy wolę polityków rosyjskich a zwłaszcza niemieckich do dokończenia inwestycji pomimo wszelkich trudności. W ten sposób (ujadając na rurę) stalibyśmy się sojusznikami jej budowniczych. |
|