|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak się prowadzi kampanię o 5 ranoDziś dzień prawdy. Jeśli Hillary Clinton nie wygra prawyborów w Teksasie i Ohio, jest skończona. Partia będzie na nią gwałtownie naciskać, by wycofała się z wyścigu. Hillary walczy o życie i wie o tym. Oto, co robiła w poniedziałek o 5.13 rano - ściskała ręce robotnikom wchodzącym na ranną zmianę w fabryce Chryslera w Toledo w Ohio:
Fot Reuters Najnowsze sondaże Time'a: Ostatni sondaż Rasmussena: wtorek, 04 marca 2008, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
think-tank
2008/03/04 07:07:35
A jednak coś się zmienia. Tak jak jeszcze przed chwilą media pisały polityczne epitafia Clinton, tak w ostatnich dniach zaczęły pojawiać się głosy mówiące o tym, że Hilary już nie raz pokazywała siłę w obliczu klęski, a Obama nie jest wcale tak nieskazitelny, za jakiego dotąd uchodził. Dzisiaj pojawiły się oskarżenia o to, że szef doradców ekonomicznych Obamy w dyskretnej (jednak nie dość dyskretnej) rozmowie z przedstawicielem konsulatu Kanady w Chicago przyznał, że opozycja Obamy wobec NAFTA to tylko taktyka na potrzeby kampanii, a jakby przyszło co do czego, to Amerykanie nie będą ruszać traktatu. NAFTA jest ostro krytykowana zwłaszcza w Ohio, gdzie kosztowała lokalną gospodarkę ok. 200 tys. miejsc pracy.
2008/03/04 07:11:44
To, że główne media pozwalają sobie na krytykę Obamy, to pewna nowość, świadcząca o tym, że skończył się dla niego okres ochronny. Niezależnie od wyniku prawyborów, to dobrze, bo kandydat demokratów musi być przygotowany na o wiele ostrzejsze ataki ze strony republikanów w nadchodzących miesiącach. Lepiej żeby różne brudy wyszły na jaw teraz, niż w ostatecznej rozgrywce.
2008/03/04 07:57:29
Ja miałbym jedno zasadnicze zastrzeżenie do kandydatury Clinton.
Na ile jako Pani prezydent, będzie to osoba niezależna od swojego męża, czy decyzje w najważniejszych dla Ameryki sprawach będą zapadały w rodzinnym gronie?(to trochę tak jak w Polsce w latach 2005-07). Mam wrażenie, że Amerykanie będą zadawali sobie to i podobne pytania, gdy już przyjdzie im decydować kto:McCain czy Clinton. 2008/03/04 08:29:45
Bill zdaje się być jednym z największych kłopotów Hillary w czasie tej kampanii. Widać że nie jest w stanie powstrzymać się od zaczepek pod adresem konkurentów. Już parę razy dochodziło do tego, że kampania nakładała moratorium na Billa po tym, jak obrażał dziennikarzy albo mówił rzeczy szkodliwe z punktu widzenia taktyki Hillary. Za jedną z jego wpadek być może przyjdzie jej zapłacić najwyższą cenę. Bo to Bill w swoim przemówieniu sprzed kilku dni ustawił poprzeczkę dla swojej żony mówiąc, że musi ona wygrać Teksas ORAZ Ohio, by pozostać w wyścigu. Doradcy Hillary od tego czasu dwoją się i troją, by nieco obniżyć próg oczekiwań i pozostawić sobie furtkę na wypadek częściowej przegranej. Ale słowa pierwszego męża pozostały w obiegu medialnym i na pewno przyczynią się do presji na Hillary żeby wycofała się, jeśli jutro nie zgarnie całej puli.
Co do ewentualnych późniejszych problemów: wyborcy zdają sobie sprawę, że Hillary jest do kupienia w pakiecie z mężem. Jest to tak oczywiste, że nikt specjalnie nie zawraca sobie tym głowy. Tak jak ona nie była "zwyczajną" pierwszą damą (do czego pośrednio przyznaje się w swoich reklamach wyborczych), tak on nie będzie ograniczał się do funkcji czysto reprezentacyjnych. To taka niewypowiedziana oczywistość: Hillary, chwaląc się doświadczeniem, nie mówi o sobie, tylko o swoim mężu.
Gość: kacper, 195.116.30.20*
2008/03/04 13:09:52
zdaje sobie sprawe ze sa moze o wiele wazniejsze sprawy (jak np. prawybory w usa) ale odnosze wrazenie ze swietna informacja o zniesieniu wiz przez kanade zupelnie przeleciala bez echa przez media. przycmily ja prawybory w usa i pseudowybory w rosji. a moim zdaniem to wazna kwestia (byc moze dlatego ze sam mam rodzine w kanadzie i od teraz nie bede musial udowadniac ze nie jestem wielbladem po to zeby moc zobaczyc bliskich) i jakby nie bylo ma znaczenie w stosunkach polska-usa zwiekszajac w pewnym sensie presje na ameryke. w kontekscie jesiennych wyborow amerykanskich zastanawiam sie czy mamy szanse na to ze cos zmieni sie w sprawie wiz po zmianie w bialym domu. panie bartoszu co pan na ten temat mysli???
2008/03/04 13:21:30
nie jest troche tak, ze co by hillary teraz nie robila, media i wyborcy odbiora to jako despere i tani chwyt? imho witanie robotnikow jak najbardziej sie kwalifikuje, ale ja jej cos nie lubie, cholera.
2008/03/04 18:41:41
@kacper: zgadzam się, że ta info przeleciała przez media za szybko. Ale myśmy w GW o niej napisali pierwsi i pisaliśmy niemal codziennie od tyggodnia. Więc ze swej firmy jestem w tej sprawie bardzo zadowolony :)
2008/03/04 19:43:59
Zniesienie wiz kanadyjskich umknęło większości naszych mediów, ale na szczęście dziennikarze znajdą jeszcze sposób, aby sztucznie wyciągnąć ta sprawę w sezonie ogórkowym. Ot, taki news drugiej świeżości.
Ja natomiast chętnie bym tu przeczytał jakieś komentarze do tego co się dzieje w Ameryce Południowej. A dzieją się ważne rzeczy otwarta konfrontacja pomiędzy blokiem prozachodnim i wielbicielami Chaveza. I dowody na finansowe i organizacyjne zaangażowanie Wenezueli i Ekwadoru we wsparcie FARC. Co do Stanów to podobno w Teksasie rekordowa ilość ludzi poszła na głosowanie. Ciekawsze jednak co zrobi Clinton, jeżeli mimo wskazań instytutów badawczych minimalnie przegra. Partia i Obama będą naciskać na jej wycofanie aby nie rozgrywać nominacji głosami superdelegatów, ale czy będą mieć rację? Sprawa jest skomplikowana a Hillary ma mocne argumenty po swojej stronie. 2008/03/05 05:22:41
Hillary właśnie przemawia i ogłasza swoje zwycięstwo. Zobaczymy, czy medialne owieczki pobiegną za nią. Jeśli tak, to za chwilę Obama zostanie stratowany i rozdeptany.
|
|