|
Blog > Komentarze do wpisu
Yes We CanMarcin Gadziński - ku mojej wielkiej zazdrości - pierwszy napisał o tym wideo. Grupa bardzo młodych gwiazd muzyki hip i soul oraz kilku mniej i bardziej znanych młodych aktorów nakręcili fantastyczne, porywające wideo z poparciem dla Baracka Obamy. Wideo wykorzystuje głośne w USA wystąpienie Baracka po prawyborach w New Hampshire. Wystąpienie było moim zdaniem niezłe, ale to, co zrobili z nim autorzy wideo - przede wszystkim will.i.am z Black Eyed Peas - to prawdziwy majstersztyk. Porównanie Obamy do JFK narzuca się samo. W przeciwieństwie do Marcina uważam, że wideo jest najlepszym komunikatem politycznym, jaki widziałem od lat i przerasta wspomniane przez Marcina "1984" i zdecydowanie "Obama Girl". Ja bym go postawił na równi z "Płaczącym Indianinem", czyli najlepszą reklamą polityczną/społeczną w historii amerykańskich mediów. Jaki będzie wpływ tego wideo na kampanię wyborczą? Zobaczymy, oczywiście nie da się tego przewidzieć. Ale niewinna reklama "Zmień kraj" jak wiemy zdaniem PiS-u przyłożyła się do jej przegranej. Wideo YES WE CAN: niedziela, 03 lutego 2008, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
tomislater
2008/02/03 12:27:49
Postarali się i wszyło im to bardzo dobrze ;)
2008/02/03 12:39:23
Pomysł rzeczywiście rewelacyjny. Tylko muzyka mogłaby być bardziej biorąca, bo ta trochę irytuje banalnością. Ale i tak respect ;)
2008/02/03 13:13:04
wideo rewelacyjne :)
jedna uwaga przemówienie Obamy w New Hampshire bło przemówieniem po jego PRZEGRANEJ. Pozdrawiam
Gość: Pery, 088156215202.rad.vectranet.pl
2008/02/03 13:31:39
Indianin najlepsze? Znacznie lepszą rekląma była "Peace, little girl" lub reklamówka JFK z 1960 o Nixonie (ta z wypowiedzią Eisenhowera gdy na konferencji prasowej dziennikarz poprosił prezydenta o przypomnienie choćby jednej ważnej decyzji, która zapadła w Białym Domu pod bezpośrednim wpływem Nixona, Eisenhower powiedział: "Proszę dać mi tydzień do namysłu, bo teraz nie pamiętam". )
Gość: , ackv161.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/03 13:41:04
hmmm, tylko to muzycznie jest slabe - a wlasnie patrzac na te osobowosci - potencjal byl duzy. zero werwy, w ogole nie chwyta za serce. do mnie nie trafia.
2008/02/03 14:15:07
No właśnie przez słabą muzykę mnie też nie chwyta za serce. Jeśli utwór jest banalny (a tam są chyba trzy funty brzdąkane na gitarce), to trudno zaangażować się w tekst...ale sam pomysł dobry.
Gość: , c-24-118-30-40.hsd1.mn.comcast.net
2008/02/03 17:59:26
wzruszajace...piekne...very inspirational...i w dodatku swietnie oddaje przekaz Obamy, czyli zero tresci..."change" and "hope", poza tym ciezko cos konkretnego od niego uslyszec na temat czego by te zmiany mialy dotyczyc...cos w rodzaju "zeby wszystkim zylo sie lepiej" ;)
2008/02/03 19:37:32
Zgadzam sie w 100%. Jedno zastrzezenie: Black EyED (nie Eyes) Peas :)
Pzdr. 2008/02/03 19:39:10
Gwoli wyjasnienia: zgadzam sie z Bartkiem, nie z autorami poprzednich wpisow. Go Obama!
2008/02/03 21:49:30
Klip oczywiscie genialny, takie rzeczy tylko w US. Wyobrazcie sobie: Polska, rok 2010, wybory prezydenckie. Grupa bardzo znanych ludzi, roznych profesji nagrywa klip, w ktorym promuje kandydata i zacheca do oddania na niego głosu? U nas nikomu by to nie przyszlo nawet do glowy. Let's go Barack.
Gość: radarek123, c-67-175-94-82.hsd1.il.comcast.net
2008/02/04 08:04:54
Fajny pomysł ale żeby od razu genialne :-) Lepsze są Coca Coli z Super Bowl z Carvillem/Fristem i Charlie Brownem/Stewiem - www.myspace.com/superbowlads
Gość: łżepacyfista, 68-to3-7.acn.waw.pl
2008/02/04 09:51:06
a moim zdaniem to jest przesadzone.
Niektóre gwiazdki tak sa natchnione jakby się jakiegoś mesjasza niemalże spodziewały -przypomina to trochę ekscytację na amerykańskich wiecach religijnych. dodatkowo jest sporo ludzi których nie rusza, a wręcz wkurza rzeczywistośc tablidów, których bohaterami są podobne młode gwiazdki -także spot może mieć i efekt odwrotny od zamierzonego. Indianina widziałem pierwszy raz (dzięki Bartek) i moim zdaniem spot dla Obamy nie umywa się Indianinowi do pięt.
Gość: Lander, natk3-bk.generacja.pl
2008/02/04 11:44:05
a moze jakis art o Ronie Paulu? :) ciezko cos w polskich mediach na jego temat przeczytac
Gość: , d90-129-72-18.cust.tele2.pl
2008/02/04 12:34:20
Świetne, ten kawałek pokazuje że młodzi ludzie gdy chcą potrafią się zjednoczyć ponad podziałami- widzimy białych i czarnych amerykanów, hiphopowców i muzyków rockowych, jest znana aktorka.. I oni wszyscy wierzą w lepszą przyszłość kraju pod rządami Obamy. Oby się nie zawiedli. Osobiście nie tylko pod wpływem tego video wiem z cała pewnością że gdybym mógł, zagłosowałbym na Obamę.
2008/02/04 21:16:00
Tak typowo po polsku zareaguję: łeeeee. Na taki potencjał to słabo tojakoś wyszło. Może za którymś razem chwyci? Żeby Obama też, za którymś razem nie chwycił. Sympatyczny z niego gościu, ale żeby zaraz prezydent US&A, ten west Ham tomu będe wypominał do konca świata (zasze to lepiej niż Arsenal czy Manu, ale i tak żle :) )
No i Scarlett prosze,nie spiewaj! 2008/02/04 22:27:24
o kurcze! przeoczyłem najważniejszą osobę w tym klipie! Herbiego Hancocka! Jeśli Hancock popiera Obamę, to ja też :D:D:D
Gość: katowice, 80.54.0.15*
2008/02/05 07:52:21
super video , a komu sie nie podoba polecam przeczytanie tekstu a zarzucanie obamie braku programu jest niedorzecznoscia powtarzana przez laikow , tyle tylko ze Obama ma np wywazony plan na reforme zdrowia a Hilary rewolucyjny niemozliwy do zrealizowania ,w dodatku boi sie wielkch koncernow a Obama zapowiedzial zniesienie ulg na gigantow ropnych (jedna firma zarobila 11 mld usd ) wiec moze przeczytajcie cos szerzej zanim sie wypowiecie , drugi zarzut do samej formy piosenki , Ludzie czego Wy chcecie? co ta mialo byc , Sting , Stevie Wonder , to najlepsze co dalo sie z tego zrobic !! A mowa o tym ze nie ma nic tresciwego to waszym zdaniem ktos sluchalby piosenki o ulgach podatkach
itd , opanujcie sie ;/ gogo Obama!!!! 2008/02/05 08:29:34
@łzepacyfista:
kompletnie nie rozumiem jak można porównać Indianina do klipu w wykonaniu ,,barrackowozu''. Indianin jest wzruszający, a klip BO jest dla mnie wskurzający. Gdybym był wyborcą amerykańskim, na pewno nie głosowałbym po obejrzeniu tego klipu na Obamę. I to nie tylko z powodu o których Ty piszesz. Mnie irytuje gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o ekonomii, czy polityce międzynarodowej będzie mi wciskał kit, że np. ewidentny ekonomiczny idiota jest najlepszym na kogo mógłbym głosować (to oczywiście przykład - nie twierdzę, że Obama jest idiotą - ale pamiętam jak np. Olgierd Łukaszewicz skądinnąd znakomity aktor wspierał Kaczory - żałosne). W dodatku jeśli przekonuje mnie gwiazda hipu, czy rapu to już w ogóle wyłączam TV. Soulu posłucham, ale mieszanka już nie jest dla mnie strawna. Bo jeśli np. uwielbiam szarlotkę i allol (taki kataloński majonez z czosnkiem), to stąd nie wynika, że zjadłbym kawał szarlotki tym posmarowanej... Herbie Hancock też mnie nie przekona, mógłby się nie wygłupiać. Poza tym ta reklama ma jeszcze jeden wydźwięk wynikający stąd, że dominują tam młodzi. Nie wiem, czy starsze - w sumie mocno konserwatywne pokolenie Amerykanów na to się złapie. Nie wiem co by na to powiedzieli spece od amerykańskiego PRu. Ale oczywiście go Barrack, wykoś Hillary, a Ciebie wykosi Mc Cain, bo nie tylko z powodów o których pisałem powyżej wielu demokratycznym potencjalnym wyborcom Hillary jest bliżej do Mc Caina niż do Obamy. A w sumie zarówno McCain, jak i Hillary jest dla mnie do strawienia. Obama zresztą też. Ale jedynie McCain spośród tej trójki budzi moją sympatię mimo, że mianował Putina prezydentem Niemiec.
Gość: katowice, 80.54.0.15*
2008/02/05 08:46:53
kosmata morda a powiedz co Cie w zyciu cieszy:)? i ile razy bedziecie walkowac bzdure ze Obama nie ma pojecia o rzadzeniu , przypominam ze przez 3 lata byl senatorem Illinois i zdazyl tam przeprowadzic pare reform w tym sluzby zdrowia , w dodatku nie trzeba byc wielkim politykiem zeby wycofac wojska z Iraku , napisz ze ci nie pasuje bo jest czarny albo bo wstales lewa noga
2008/02/05 09:25:35
@gość katowice:
1. weź przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałem i do tego się odnoś. Nigdzie nie napisałem, że Obama nie ma pojęcia o rządzeniu. Nie wiem jakie ma kwalifikacje, bo się jako rządzący nie sprawdził. To co przedstawiłeś o niczym nie świadczy. W dodatku nie do końca jest prawdą. Senator nie jest władzą wykonawczą, a więc nie on wprowadza reformy. Może co najwyżej sugerowac reformy stanowej legislaturze, czy gubernatorowi, więc twój wywód o dokonaniach Obamy nijak się nie ma do jego kompetencji jako rządzącego. Senat jest władzą ustawodawczą, a nie wykonawczą, na dodatek federalną a nie stanową. 2. to, że facet jest czarny (poza tym gwoli ścisłości jest mieszany) mi nie przeszkadza, być może że tobie przeszkadza McCain bo jest biały, albo bo wstałes z łózka prawą nogą. Na pewno będzie we mnie budzić szacunek i sympatię facet taki jak Mc Cain, który mogąc wyrwać się ,,poza kolejką'' z wietnamskiej niewoli potrafił zrezygnować ze swoich przywilejów. Dla mnie McCain jest godny szacunku i sympatii jako człowiek. A to już bardzo dużo. 3. to co mnie w zyciu cieszy nijak się nie ma do tego, kto będzie rządził w USA od któregos stycznia przyszłego roku
Gość: katowice, 80.54.0.15*
2008/02/05 10:13:56
w takim razie musisz wiedziec ze McCain wcale nie byl bohaterem wietnamu w dodatku sprzedawal informacje podczas niewoli , ale wiesz co widze ze generalnie jestes uprzedzony jak zreszta prawie wszyscy lacznie ze mna do pewnego stopnia , nikt nie jest doskonaly i kazdy z czyms komus nie bedzie pasowal :) pogadamy w srode , pozdrawiam
Gość: łżepacyfista, 217.153.131.14*
2008/02/05 10:23:23
@Irasiad,
widać że myślimy podobnie o spocie, mimo pokoleniowej różnicy między nami :) Ja do McCaina sympatii nie czuję. Generalnie niewiele się interesuje programami tych kandydatów na kandydatów, poczekam jak będą przynajmniej kandydatami na prezydenta. Dziwne cyrki sie wyprawia przed tymi prawyborami, wszyscy sie ekscytują jak tym superbowlem. Co do McCaina to nie będzie nigdy budził mojej sympatii facet dowcipkujący o bombardowaniach a będacy u władzy (tego mu nie zapomnę, choćby nie wiem jak szczerze by się do mnie z TV uśmiechał) 2008/02/05 11:43:56
Dla Obamy utwór nagrał też Pearl Jam:
tenclub.net/news/index.php?what=News#240 2008/02/05 13:50:24
@łzepacyfista:
mnie nie drażnią dowcipkowania o bombardowaniach. Przyznam się nawet, że rozśmieszyła mnie do łez scenka z ,,Kociej Kołyski'' Vonneguta, gdzie na śmierć umierającego dyktatora przygotowywał były hitlerowski lekarz z Oświęcimia, który teraz dla pokuty tak się stara i ratuje życie na prawo i lewo, że odkupi swoje winy już w roku 3010. Nie uważam, że to musi być be. Ale rozumiem, że pewnych ludzi to nie śmieszy. Np. takich którzy przeżyli Oświęcim. Znałem kogos takiego. Kiedyś Wańkowicz opisywał scenkę jak w czasie wojny gestapo aresztowało Brunona Winawera, który na pożegnanie ukrywającym go ludziom powiedział coś mniej więcej, by nie mieli pretensji, jeśłi mydło będzie sie źle mydliło (był przeraźliwie chudy). To tez mnie rozśmieszyło. Tak samo jak czytasz Dekameron - tam sobie ludzierobią jaja mimo szalejącej wokół zarazy, która na oko zżarła jakieś 1/3 ludności ówczesnej Europy. Generalnie śmieję się prawie z wszystkiego, z wyjątkiem religii. Z islamu, judaizmu, czy chrześcijaństwa. Bez wyjątku. Co do kandydatów na kandydatów. Sytuacja zdaje się klarować. Raczej po stronie Reps wygra McCain. Po stronie Dems nie do końca wiadomo. Jeśłi wygra Obama, to obstawiam, że w Białym Domu zasiądzie McCain, w przeciwnym wypadku Bill Clinton wróci do Białego Domu, choc w innym charakterze. Swoją drogą jak się nazywałby męski odpowiednik ,,first lady''? A tak naprawdę jest mi dość obojętne, kto będzie kolejnym prezydentem USA. Nwet wizy do USA mnie średnio obchodzą. Nie mam zamiaru tam emigrować, a jeśłi musiałbym jechać służbowo, to jakoś tę wizę przełknę. @gość: nie jestem do nikogo uprzedzony, a co rzekomego sprzedawania informacji przez McCaina, to nikt mu niczego nie udowodnił. Każdy kraj ma swoich Macierewiczów.
Gość: łżepacyfista, 217.153.131.14*
2008/02/05 14:14:54
@Irasiad,
jeśli z bombardowań dowcipkują ofiary, to jest uprawnione, jesli ludzie od których bombardowania zależą -senator głosujący za, kandydat na prezydenta zapowiadający że jak wygra to zbombarduje to ok już nie jest. Tym bardziej że jest to jakiś jednak wirtualny sposób prowadzenia wojny -tj siedzę sobie za biurkiem, wciskam guzik i ktoś ginie od bomby. Takie decyzje łatwiej podejmować niż stanąć z wrogiem twarzą w twarz. Łatwiej, czyli pochopniej -jest to rozwiązanie po które wg mnie Amerykanie zbyt lekko i zbyt czesto sięgają. Dla McCaina to może być chwytliwa piosenka, a dla zbombardowanych zupełnie co innego. Dlatego go nie lubię. Co do kombatanckiej przeszłości, to przywołany przez Ciebie Macierewicz też swoje zasługi zapewne ma... 2008/02/05 15:14:06
@łzepacyfista:
1. McCainowi nie możesz odmówić, że nie wie jak smakuje wojna w realu. Swoje w Wietnamie przerobił. I własnie dlatego, że przerobił i na pewno bomby, czy cokolwiek innego na łeb mu leciało, ja mu odpuszczam. Jeniec wojenny niewątpliwie jest ofiarą. 2. Oczywiście łatwiej podejmowac decyzję p.t. nacisnąc guzik. Tu masz rację, bo ludzkośc w ogóle ma skłonność do odrywania się od rzeczywistości i dotyczy to tak samo młodego wyszkolonego na wirtualnych strzelankach żołnierza, który zabija, gdy dostanie do ręki prawdziwą broń i albo będzie wstrząśnięty, albo real odwróci się mu z wirtualem, jak róznych generałów i polityków. Tym bardziej jest to groźne w przypadku polityków. 3. Macierewicz oczywiście swoje zasługi ma (nie mnie oceniać). Chodziło mi jedynie, że jakaś jego pokrewna dusza ścigała McCaina za rzekomą współpracę... Nawiasem mówiąc problem jestw tym, że ci którzy burzą są na ogół kiepskimi budowniczymi. Generalnie dlatego wszystkie rewolucje kończą się zjadaniem własnych dzieci (i dobrze jeśłi tylko tym), gdyż wojownicy zamiast odpocząć, biorą się za budowanie nowej rzeczywistości. Stąd potem zwłaszcza w przypadku problemów bioorą się wszelkie paranoje typu Dzierżyński, czy Stalin. Trochę z tego mają równiez nasi kombatanci. Zwłaszcza ci pseudopostendeccy (a amoże postpseudoendeccy). Dlatego generalnie jestem zdania, że mimo zasług należy ich odciąc od możliwości rządzenia. Pozdr.
Gość: Krzysiek, chello089077113160.chello.pl
2008/02/05 21:45:00
Meski odpowiednik first lady to first gentleman.
Gość: Coolman, 87-205-242-162.adsl.inetia.pl
2008/03/17 16:39:20
Szczerze mówiąc, Panie Bartoszu, ten klip nie jest dla mnie ani trochę porywający... Rzeczywiście pomysł jest ciekawy i oryginalny, ilość zaangażowanych celebrities imponująca, ale sam klip jest dla mnie strasznie nużący, może robiłby lepsze wrażenie gdyby trwał powiedzmy minutę, bo wałkowanie "Yes we can" przez 4 minuty robi się męczące. Brakuje mi w nim jakiejś takiej iskry, życia, bo z tego całego klipu najbardziej energiczny jest sam Obama, a reszta sprawia wrażenie trochę znudzonych... może dubli było za dużo? :P
|
|