|
Blog > Komentarze do wpisu
Rudy Giuliani jak RonaldW kampanii wyborczej do Sejmu po raz pierwszy tak ważną rolę odegrały reklamy TV. Wiele znich wzorowało się na reklamach amerykańskich. Przyjrzyjmy się więc amerykańskim spotom wyborczych. Będę od czasu do czasu wrzucać co ciekawsze. Oto pierwszy nazwany ONE HOUR. Rudy Giuliani opowiada w nim, jak to Iran przetrzymywał amerykańskich zakładników przez 444 dni, by zwolnić ich w ciągu godziny, jak tylko Ronald Reagan został prezydentem. Przesłanie: Rudy jest twardy jak Ronald. Bo - jak mówi w reklamie republikański kandydat na prezydenta - z dyktatorami nie należy rozmawiać, dyktatorom trzeba się postawić. wtorek, 11 grudnia 2007, bartosz.weglarczyk
TrackBack
Komentarze
Gość: , 71-220-60-187.mpls.qwest.net
2007/12/11 06:12:49
Widac kolega insomniac jest zwolennikiem prezydentow krasomowcow co to nie zajakna sie na konferencjach prasowych na niczym, za to prezentuja stopien decyzyjnosci zblizony do zera absolutnego (Boze chron supermocarstwo jakim jest USA przed takimi przywodcami). Takim ulubiencem wyborcow demokratycznych i Europejczykow ktorzy dokladnie prezentuja ten sam profil mentalny, byl Bil Clinton czy chocby wspomniany wczesniej Carter a ostatnio najswiezsza gwiazda srodowisk pacyfistyczno-lewackich Al Gore. Na szczescie Amerykanie to nie Europejczycy i krasomowcze wodolejstwo nie jest najwazniejszym elementem decydujacym o wyborze na prezydenta Stanow Zjednoczonych.
2007/12/11 11:46:49
@Bartosz Węglarczyk
blog.rp.pl/wildstein/ Panie Bartku nie wiem czy ma Pan jakiś bezpośredni kontakt z Adamem Wajrakiem(zamieściłem na jego blogu ten odnośnik do tekstu Wildsteina) Normalnie scyzoryk się w kieszeni otwiera jak się czyta takie wpisy jak ten Wildsteina. Dzięki takim autorom w Polsce jeszcze długie lata będzie pokutował stereotyp ekologa i ochrony środowiska jako nikomu nie potrzebnego dziwactwa. Myślę, że sprawa wymaga szerszego skomentowania. A któż jeśli nie Wy dziennikarze macie w tych sprawach moc sprawczą;) Nie wątpię też, że na bieżąco monitorujecie poczynania Waszych kolegów z "Rzepy". Jednak piszę o tym, aby w natłoku informacji nie uciekały z horyzontu zainteresowania sprawy ważkie z punktu widzenia debaty publicznej. No właśnie debaty... Nowy minister środowiska chce okrągłego stołu w sprawie Rospudy, a tacy jak Bronisław Wildstein postanowili już w przedbiegach sypać ideologiczny piasek w te tryby. Pozdrowienia
Gość: Staszek, 191-moc-1.acn.waw.pl
2007/12/11 13:22:09
W dodatku Carter udawał gołąbka pokoju, a jego polityka względem Iranu nie dość, że była nieskuteczna, to w dodatku z pokojową miała mało wspólnego.
Gość: Staszek, 191-moc-1.acn.waw.pl
2007/12/11 13:23:19
Co do spotów wyborczych, żeby nie zbaczać zbytnio z tematu - moim zdaniem najlepszy spot to "Huck Chuck Facts". W ogóle Huckabee jakoś przypadł mi do gustu.
Gość: insomniac, adsl-70-131-250-97.dsl.emhril.sbcglobal.net
2007/12/12 06:11:14
@ 71-220-60-187.mpls.qwest.net
nie nie jest. wolę tych prezydentów którzy działaja a mniej mówią, ale gdybym miał z rodzinnego podwórka zaczerpnąć to jakoś sposób wysławiania A.Kwaśniewskiego bardziej mi odpowiad niż L.Wałęsy pomijając ich wszystkie przywary. Byłem dzieckiem gdy tym (US) protestanckim krajem rządził J.Carter i nic nie pamiętam z jego retoryki. Za to Regana pamiętam dobrze (bo rządził dwie kadencje) i na konferencjach wyglądał przezabawnie. Nie umiejszam jego roli w stworzeniu supormacarstwa i nikt nie odmawia US supermocarstowości, ale poza urokami z tego płynącymi, wystawione (US) jest też na ciosy. To tak jak z globalizacją. Największym beneficjentem jest US, ale z każdej strony może nadejść cios bez możliwości jego uprzedzenia. W tym przepięknym kraju lewakiem może być kto chce, nawet A.Gore. Co do krasomówców popatrz na swojego (California) gubernatora (ni to europejczyk ni amerykanin)jakim jest krasomówcą, a jaki w działaniu (nie zrobił nic, niezadowolenie ciągle rośnie, w poczekalni kolejny kryzys energetyczny). Do Clintona stosunek mam nijaki, ale pamiętam tyklo co najgorsze. Taki urok pamięci selektywnej. Pozdrawiam. |
|
Guliani mam nadzieje straci na tym porównaniu, jak stracił Lech Wałęsa porównując się (na plakatach) z Józefem Piłsudskim. Ostro protestowały dwie córki, że one to niby wolą Tadeusza Mazowieckiego.
Amerykanie (i Polacy również) kochają Regana bo kojarzy im się z poddźwignięciem gospodarki US i koniunkturą. Najsłabiej na jego tle wypada 'Gorbi'.
‘General Secretary Gorbachev, if you seek peace, if you seek prosperity for the Soviet Union and Eastern Europe, if you seek liberalization, come here to this gate. Mr. Gorbachev, open this gate. Mr. Gorbachev, tear down this wall!’
A potem już było posprzątane, ale nikt jeszcze głośno nie mówił: "NEW ORDER OF THE WORLD"
Co do twardego kursu polityki Regana to wystarczy obejrzeć konferencję prasową na której pada niezaplanowane pytanie. Ronnie robi wielki wytrzeszcz oczu i nazwano to: jakby sarna w lesie została oświetlona reflektorem samochodu.
Mam nagdzieję że Guliani nie wyskoczy z programe 'gwiednych wojen' jak Regan swego czasu. link dla zabawy: www.youtube.com/watch?v=q5ZstZ1cF2k