If you can fill the unforgiving minute with sixty seconds worth of distance run...
Blog > Komentarze do wpisu

Jak wpadłem w sidła lustratorów

Dziś rano w Programie 3 Polskiego Radia tuż przed wejściem na antenę dostałem do ręki pismo następującej treści:

Załącznik do uchwały nr 24/IV/2007 Zarządu PR - S.A. z dnia 13 marca 2007 r.
Warszawa, dnia 23.03.2007 r.

Pani/Pan Bartosz Węglarczyk

Powiadomienie

W związku z uznaniem Pani/Pana za osobę pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. Nr 218, poz., 1592 i Nr 249, poz. 1832 oraz z 2007 r. Nr 25, poz. 162), zwanej dalej „ustawą", w imieniu Prezesa Zarządu - Redaktora Naczelnego Polskiego Radia - Spółki Akcyjnej Panią/Pana o obowiązku przedłożenia przez Panią/Pana oświadczania pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. tj. oświadczenia lustracyjnego.

Wzór oświadczenia lustracyjnego stanowi załącznik nr l do niniejszego powiadomienia.

Oświadczenie należy złożyć w ustawowym terminie jednego miesiąca od dnia doręczenia niniejszego powiadomienia, w Dyrekcji Korporacyjnej Polskiego Radia - Spółki Akcyjnej. Al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa, pok. ....
Jednoczenie informuję Panią/Pana, że niezłożenie we wskazanym terminie oświadczenia lustracyjnego skutkować będzie pozbawieniem Pani/Pana funkcji publicznej z mocy prawa z dniem, w którym upłynie termin do złożenia oświadczenia.

Jeżeli, z racji pełnienia przez Panią/Pana więcej niż jednej funkcji publicznej wymienionej w art. 4 ustawy, złożyła Pani/Pan oświadczenie lustracyjne jednemu z organów, wymienionych w art. 8 ustawy, właściwych do przedłożenia oświadczenia, w Dyrekcji Korporacyjnej należy złożyć informację o uprzednim złożeniu oświadczenia lustracyjnego, w terminie jednego miesiąca od dnia doręczenia niniejszego powiadomienia.

* Wzór informacji o uprzednim złożeniu oświadczenia lustracyjnego stanowi załącznik nr 2 do niniejszego powiadomienia.

Redaktor Naczelny Krzysztof Skowroński

(wersja zeskanowana, oryginał poniżej)

Gdy zapytałem, czy bez podpisania deklaracji nie wejdę do studia, usłyszałem, że mogę jedynie pokwitować odbiór pisma. Oczywiście podpisałem zapomniwszy (co stoi jak byk w piśmie), że teraz mam miesiąc na złożenie zaświadczenia. Czyli za cztery piątki - jeśli nie złożę deklaracji - grozi mi wyrzucenie z mojego ukochanego programu z p. Wojciechiem Mannem.

Tak oto wpadłem w sidła lustratorów. Korci mnie, żeby podpisać deklarację, bo wówczas mógłbym zapytać wiceprezesa Polskiego Radia Jerzego Targalskiego, dlaczego zakładają takie pułapki na gości.

Dotąd miałem nadzieję, że doczekam bez łamania prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej, gdy może się okazać, że ustawa jest niekonstytucyjna. Teraz mam wybór - albo w ciągu miesiąca oświadczenie podpiszę, albo pożegnam się z PR. Ciekawy jestem tylko, czy kierownictwo PR stanęłoby mi na drodze, czy też wysłaliby słynnych radiowych ochroniarzy z bronią palną?

Ciekawe, czy i ilu dziennikarzy zniknie teraz z fal PR? Czy Ewa Milewicz będzie w radiu publicznym persona non grata?

piątek, 23 marca 2007, bartosz.weglarczyk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Ferres, anl90.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/23 14:31:16
Szanowny Panie Bartku,
Zasmucił mnie ten post, bo miałem już nadzieję, że nie będzie więcej o lustracji :))) Przecież lustracja jest śmiertelnie nudna, w porównaniu chociażby z tym, jak rak żony Johna Edwardsa wpłynie na jego szanse w demokratycznych prawyborach... albo z pierwszymi danymi o ilości pieniędzy zebranych przez kandydatów na prezydenta w USA, które chyba powinny się niedługo pojawić?

Dziwię się Panu, że marnuje Pan swój czas na takie głupoty, zamiast zajmować się czymś fajnym, jak chociażby polityka zagraniczna. Trudno się dziwić kierownictwu polskiego radia, że stara się postępować zgodnie z obowiązującym prawem, a że prawo fatalne i absurdalne, to takie same są rezultaty jego stosowania. Nie jest to przecież wina pana Skowrońskiego.
-
Gość: and., cii194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 15:29:35
Ta wiadomość nie jest głupotą !
Znacznie gorzej by było ukryć tę żenującą sprawę i sprowadzenie jej do nic nie znaczącego drobiazgu .
A więc Gość zaproszony do udziału w jakimś programie Trójki musi okazać się "właściwym pochodzeniem" ?Tak? Na piśmie!
I pilnuje tego niejaki Skowroński?

-
Gość: Ferres, anl90.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/23 15:49:31
@And
1. Za głupotę uważam nie wpis pana Bartka, tylko ten formularz.
2. Ten formularz jest tylko logiczną konsekwencją obecnej (fatalnej!!!) ustawy i nie jest warty dodatkowej dyskusji.
3. PiS o to właśnie chodzi - żebyśmy cały czas żyli lustracją i tematami pokrewnymi. Po co? Wszystko na ten temat zostało już powiedziane.
-
Gość: and., ciq29.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 15:55:26
Usiłuję ( po przemyśleniu) wyobrazić sobie nasze życie po "twórczym podejściu" do okazji zdyscyplinowania społeczeństwa z uwzględnieniem nowych możliwości jakie dają podpisane " Oświadczenia".
I tak:
Masz "karteczkę - wchodzisz.
Nie masz - nie wchodzisz.
Do kawiarni
Do miejskiego szaletu
Do Urzędu Miasta,do wszystkich Urzędów
Do mnie na imieninowe przyjęcie
Do serwisu opon mojego samochodu ( i twojego też!)
Do Banku
Do IKEI
Do.....
-
2007/03/23 16:22:46
Pan jest chyba zbyt mlody aby cokolwiek ukrywac wiec przychodzi do glowy tylko jedno pytanie?

Czy dla dobrego imienia wsrod "smietanki towarzyskiej" salonu warto solidaryzowac sie z kapusiami?
-
2007/03/23 16:34:09
@MANNY_RAMIREZ: ja rozumiem, ze zyjesz w swiecie, w ktorym ludzie kieruja sie tylko podlymi intencjami. Albo sa kapusiami, albo sie z nimi solidaryzuja, albo szukaja poklasku. Zal mi ciebie.
-
2007/03/23 17:12:15
@Bartosz.Węglarczyk

A może jednak nie podpisywać? Niech Polskie Radio się przekona, że to ONI na tym wszystkim stracą, a nie WY.
-
2007/03/23 17:15:23
Nie, Panie Bartku. Po prostu nie widze innego powodu aby odmowic wymaganego prawem zeznania.

-
2007/03/23 17:24:20
@ Manny_ramirez

Każdy indywidualnie ocenia czy chce się podporządkowywac prawu czy nie. Czasami wyznawane zasady są ważniejsze od konsekwencji jakie przewiduje prawo.
Gdyby za komuny wszyscy myśleli w ten sposób, że lepiej podporządkować sie prawu nie mielibyśmy żadnej opozycji, a PZPR rządziła by sobie spokojnie do dziś.
-
2007/03/23 17:41:38
Panie Bartku,
a o żenującym występie niemieckiego ministra który zacheca do budowy tarczy razem z Rosją? Nie komentował Pan.

pozdrawiam
Bernard
-
Gość: and., cim217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 18:01:23
bernardo chce iść na wojnę? z Rosją ?
-
Gość: and., cim217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 18:02:16
Weżmiemy kijek i sztachetkę...
-
2007/03/23 18:14:36
@Bartosz.Węglarczyk

Mam nadzieję, że podpisze Pan tą głupią deklarację (gdyby taki był wyrok TK); więcej straciliby wszyscy słuchacze Trójki na Pana braku!

P.S. A poza tym moim zdaniem sytuacja nie powinna dziwić, w końcu ustawa obowiązuje.
Pytanie (naiwne) tylko skąd ta nadgorliwość. Czy dostaje Pan też deklarację / przypomnienie że nie będzie Pan mówił brzydkich słów, lżył funkcjonariuszy, obrażał uczuć religijnych, jadł warzywa i owoce, itd.?
-
2007/03/23 18:16:40
@MACIEK608: nie ma też deklaracji, czy dłubię w nosie i bekam w towarzystwie :)
-
Gość: historyk-in-spe, firepism.pism.pl
2007/03/23 18:35:59
Ja bym podpisał, bo
1) na nieobecności w PR tak dobrego i sympatycznego dziennikarza stracą w pierwszej kolejności słuchacze (poza tym nieobecni racji nie mają)

2)ostatnie wydarzenia związane z "Taśmami Oleksego" dowodzą, jak bardzo lustracja wielu środowisk jest potrzebna. Owszem w PISie jest wielu hunwejbinów - dlatego na tę partię nie głosuje. Ale polityki GW też nie rozumiem. Dlaczego GW i konkretnie zapewne Piotr S., który prowadził wydanie, informację o tym jakże ważnym wydarzeniu zamieścili na bardzo odległych stronach, a GW nie dała żadnego komentarza - pozostaną zagadką. Ciekaw jestem, czy na porannym kolegium dzisiaj ktoś ten temat (może omawiający numer) podniósł?
Pozdrawiam
-
Gość: , cmd55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 19:12:35
"jakże ważny" bełkocik przy wódeczce...
I przy okazji może byśmy jednak napisali co się dzieje z posłem AWSu Kolasińskim.Przecież chodzi o przekręty na sumę 30mln ?,300mln ? Bo już nie pamiętam.Przecież tę forsę ktoś jakoś zagospodarował , i w czyich kieszeniach teraz ona jest? Bo przehulać takiej forsy się raczej nie da.
-
Gość: łżepacyfista, static-81-219-8-106.devs.futuro.pl
2007/03/23 19:18:12
a o której w Trójce jest ten program? rano słucham antyradia, ale skoro nasz idol :)) jest w piątki w trójce to może się przstawię.
-
2007/03/23 19:25:13
@ Caido

A jakie zasady moga powstrzymac przed przestrzeganiem tego prawa oprocz solidarnosci ze srodowiskiem ktoremu zalezy na ochronie kapusiow?
-
2007/03/23 19:29:11
@ŁŻEPACYFISTA: Pokłoń się idolowi :) Co piątek o 7.15. Jest zazwyczaj bardzo wesoło.
@HISTORYK-IN-SPE: Czy to ty Łukaszu?
-
Gość: łżepacyfista, static-81-219-8-106.devs.futuro.pl
2007/03/23 19:31:21
o 7.15!? to o której musisz wstawać? a teraz jeszcze będzie zmiana czasu na niekorzyść. nie wiem czy się zwlekę tak wczesnie na audycje :)
-
2007/03/23 19:33:49
Panie Bartoszu:

Co do tego "zal mi Ciebie" to moje doswiadczenie mowi ze gdy interlokutor wlasciwie bez potrzeby ucieka do wycieczek ad personam oznacza to zazwyczaj ze sie trafilo w jego czuly punkt.
-
Gość: , nat-tor.aster.pl
2007/03/23 20:08:53
Bartek!
Weź papier toaletowy, skseruj na nim formularz oświadczenia, podpisz i złóż. Lustrator dostanie oświadczenie (ustawa chyba nie mówi na jakim papierze ma być podpisane oświadczenie), a ty jasno i wyraźnie pokarzesz co o tym wszystkim sądzisz.
maciek
-
Gość: Nataniel, adsl-76-209-63-138.dsl.emhril.sbcglobal.net
2007/03/23 20:19:35
Nic z tego nie kapuje. Czyzby ograniczanie wolnosci slowa szantazem politycznym za pomoca istniejacego prawa? I okaze sie pewnie, ze lustratorem bedzia doswiadczony UB-ek. Zazdroszcze Bartoszowi tej wielkiej przygody, ktora moze byc wyjatkowa okazja do napisania ciekawego artykulu zaczynajacego sie mniejwiecej tak: w przesmiardlej od kiepskiego tytoniu kabinie w polmroku, siedzial z kipem w sprochnialych i pozolklych strzepach zebow On prlo-wski ubek lustrator. Jego czerwona geba zzarta bimbrem, tlusta od opychania sie kartoflami i pyzami, oczy zakrwawione a z geby wanialo od niego wymiocinami. Patrzyl na mnie metnym wzrokiem, po czym uniusl sie na jednej nodze i na przywitanie zacharczal glosno z odbytnicy......Smrod byl nie do wytrzymania. Juz myslalem, ze zemdleje bo sie mi i gorzko i slodko robilo od zoladk przez krtan po jezyk. Usta wyschly a cala ta zasmrodzona kabina wnetrzem lustratora zaczela mi w oczach wirowac.....
-
2007/03/23 20:21:56
Strasznie wcześnie.Może zaqcznę słuchać.
wiadomosci.onet.pl/1400553,1292,kioskart.html
Bardzo dobry artykuł i znów kieruję go do Nataniela i Stagaza.
Pozdrawiam
-
Gość: and., ciw179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 20:44:42
Ostatnio szedłem ulicą paląc papierosa.
Zamyślony "nad nieśmiertelnością duszy" podniosłem wzrok...i okazało się , że mijam jakiś przystanek autobusowy (Przystanek Autobusowy). Ja,z zapalonym i dymiacym papierosem...
Co tu dużo gadać! Miałem szczęście! Nikt mnie nie złapał! Ale otarłem się być może o duże kłopoty.
I tak sobie myślę:
Iloś zakazów ,często UZASADNIONYCH ! ,choć te uzasadnienia...
Bo n.p.: Dlaczego NIE WOLNO palić na otwartym (nie zadaszonym) peronie dworca kolejowego w takim dajmy na to Kutnie? Pociąg się opóźnia,człek zdenerwowany by zapalił,a tu...NIE !

a więc ilość zakazów ( często b. dziwnych ) nie świadczy o Wolności jaką mielismy sobie wywalczyć.
A Pan ,Panie Bartoszu , nie będzie wpuszczany na program Manna .Program lekki,zdominowany przez muzyczkę,ale...
No właśnie: Jakie tu do licha "ale" ?
A "wojownik o sprawę" Skowroński? no cóż... Skowroński nie podał się do natychmiastowej dymisji i zostanie spuszczony do kanału prędzej czy później. Będzie chodził i żdzierał zelówki za pracą tak jak dzisiaj już chodzą kierownicy WAŻNYCH instytucji z tamtego ,niedobrego ustroju . Niedobrego,bo Ten ( jak powszechnie wiadomo) jest DOBRY !
-
Gość: and., cjv178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 20:56:49
Nataniel!
W SB nie pracowali ludzie prości,niedokształceni,bardziej zbliżeni do "budowlanki" niż do "Liceum".
Najwiekszy nabór ukierunkowany był na nauczycieli szkół średnich.I kazdy musiał mieć studia.
Ostatni erkaemista spod Lenino,pracujący w UB już nie żyje lub stoi nad grobem.
-
Gość: Nataniel, adsl-76-209-63-138.dsl.emhril.sbcglobal.net
2007/03/23 21:18:37
Neoplus.Akurat mialem przydzielonego Aniola Stroza wlasnie o opisywanym przeze mnie wygladzie. A do tego mial wielki nos jak kartofel, stale gorzale pil. Byl ubowcem w stopniu majora. Smierdzial okropnie. Byl ciagle nachlany i stale przychodzil do domu po pieniadze na wodke. Jak zamykalem drzwi to wsadzal but miedzy futryne i musialem mu cos dac. Z tego zwierzalem sie mlodemu czlowiekowi. Po czasie telefonuje do mnie jego matka i prosi o wizyte. Jade do malego schludnego domku na przedmiesciach. Opowiadam kobiecie o moich udrekach i odchodze. Telefonuje do mnie za dwa dni i mam sie zglosic na milicje.Wchodze do kancelarii, a tam wita mnie elegancki starszy jegomosc w cywilu. Opowiadam mu historie z "Bolkiem". Powiedzial mi,ze Bolek nie bedzie mi juz "asystowal". I rzeczywiscie Bolka od tego czasu nie widzialem. Pozniej owa Pani powiedziala mi, ze jej sp. maz walczyl w AK razem z owym cywilem z milicji, ktory sie wyksztalcil no i poszedl na wspolprace z PRL-em, a jej maz pozostal wierny idealom. Jednak jegomosc ow do konca zostal dobrym przyjacielem owej kobiety. Jedynie co dobre z tego wyszlo, to ze ja Bolek sie spil to gadal mi kto w przedsiebiorstwie zeglugowym byl "kapusta". Na jednym statku plywalem z niezwykle sympatycznym bosmanem, poteznym chlopem i dobrodusznym. Bolek opowiadal mi, ze ow bosman byl najwiekszym skur.....synem, do tego stopnia, ze jak przesluchiwal zatrzymanych, to czesto ich do szpitala po takim przesluchaniu odsylano. W koncu zwolniono go ze "stanowiska" bo tak poturbowal lustrujacego, ze ten zmarl w szpitalu.....Oczywiscie byly to lata wczesnego PRL-u.
-
Gość: and., cjl27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/23 21:34:47
Ta opowieść,Nataniel,potwierdza tylko moją tezę,że raczej Pan Bartosz tych ludzi już nie spotka.
-
Gość: Nataniel, adsl-76-209-63-138.dsl.emhril.sbcglobal.net
2007/03/23 21:47:22
Oczywiscie, ze nie spotka. Wymarle to przecie juz pokolenie prawie. Potraktowalem to sobie jako zart-anegdote. A Bartoszowi zycze zelaznych nerow i ciekawej gry psychologicznej z nadzieje, ze z kulturalnym lustratorem, ktory moze byc zupelnie przyzwoitym czlowiekiem.
-
2007/03/23 23:28:23
P. Węglarczyk nie podpisuj Pan tego!!!
Wreszcie przynajmniej w piątek może Trójka nie będzie tak rozpolitykowana. Będzie trochę spokoju, bez głupich teorii i komentarzy. I początek dnia będzie weselszy i pogodniejszy.Trójki słucham od ponad trzydziestu lat i to co się w niej dzieje obecnie to również Pańska zasługa. Aha, zabierz Pan przy okazji swych kolesi rozpolitykowanych.
-
Gość: Laura77, esv191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/24 00:47:27
Drogi Panie Bartoszu!
Osobiście w ogóle nie wyobrażam sobie porannych piątków przy kawie na początku mego ostatniego w tygodniu dnia pracy BEZ PANA!To niemożliwe!
Już miałam malutką nadzieję, że red. Krzysztof Skowroński jednak jest tolerancyjnym szefem Trójki i dba przede wszystkim o poziom tego programu, a o nim przecież stanowią ludzie, których można posłuchać na antenie!
Jeśli tak dalej będzie, i w Trójce pojawią się dzielni i wierni redaktorzy z Programu 1. Polskiego Radia, a mój ukochany program stanie sie kolejną po Jedynce i Radiu Maryja tubą propagandy. To już było. W 1968 r. Do czego dążymy?
Niewiarygodne. Pozostaje tylko wierzyć w rychłe rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, który na nieszczęście dla obecnej władzy wykonuje swoje konstytucyjne zadania nie przejmując się preferencjami PIS-u. Czy to się PIS-owi podoba, czy nie.
Po likwidacji "7 dni świat" piątkowe audycje z Pana udziałem były skromnym wkładem w promowanie niezależnego dziennikarstwa. Niech Pan się wstydzi, red. Skowroński!
Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam, Panie Bartoszu!
-
Gość: Laura77, esv191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/24 00:51:22
Ps. Istnieje wariant postępowania w związku z lustracją, przedstawiony przez Pana Jacka Fedorowicza we wczorajszej piątkowej "Gazecie Telewizyjnej". Może to jest jakieś wyjście? ;-)
-
2007/03/24 09:27:26
@Laura:
*Już miałam malutką nadzieję, że red. Krzysztof Skowroński jednak jest tolerancyjnym szefem Trójki.*

Wszystkim, którzy przyczepili się do Skowrońskiego, proponuję, by przez chwilę zastanowili się. Skowroński robi to, do czego zobowiązuje go ustawa. Dobra, zła, świetnie napisana czy bubel prawny - ustawa. Rozumiem, że ktoś może czuć się upokorzony składaniem oświadczeń i nie zamierza dostosować się do wymogów prawa. Ale robienie komuś zarzutu z tego, że chce przestrzegać ustawy, to jakiś absurd. A sugestia, że Skowroński jest nietolerancyjny z tego powodu, to absurd do kwadratu.
-
Gość: and., cix40.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/24 11:51:15
Laura! Fedorowiczowi życiorys jak widzę zaczyna się na "nielegalnych występach".
Ja Go dobrze wspominam z dużego cyklu programów rozrywkowych " reżimowej " Telewizji Sokorskiego.Wraz z Kobielą i Grucą stanowili przezabawny zespół.Śmialiśmy się do rozpuku ( bynajmniej nie przymuszani przez kogokolwiek).Fedorowicz należał wtedy do polskiej elity kabaretowej , a jego wyjazdy do USA w różnych grupach rozrywkowych pozwalały mu żyć bez zbędnego oszczędzania ( żeby nie powiedzieć - dostatnio i wygodnie ).
Konkurencji za dużej nie było,Pietrzak - po ukończeniu sławnej Szkoły Synów Półku na Rakowieckiej,był ciagle Oficerem w Wojsku i przymierzał się do występów w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego ,całej reszty kabaretowej też jakoś nie było.Jednym słowem - Hulaj dusza !
Tyle tylko,że ten paszport trzeba było dostać,potem zdać,znowu dostać i znowu zdać...
Potem Jacek F. przycichł.Jakoś mu nie szło.A potem ,ku zdziwieniu wielu,pojawił się jako "Artysta Wspierajacy Ruch Społeczny".
Na jego "tajnych występach" SBecy zapisywali co mówi ludziom.
No ,proszę! Kto by to pomyślał!
-
2007/03/24 11:53:06
Na czym polega pułapka? Poszedł Pan do radia w charakterze dziennikarza, jak rozumiem nie za darmo bo Skowroński pewnie Panu płaci za występ. I jako szef publicznego medium ma nie tylko prawo ale i obowiązek wyegzekwować od swoich pracowników wymagane prawem dokumenty.

Rozumiem, że chcielibyście sobie złamać prawo i nie ponieść żadnych konsekwencji ale to użalanie się nad sobą, że dostał Pan papier, który Pan dostać musiał jest śmieszne.
-
upl
2007/03/24 11:55:06
buhahah no wpadl pan jak dziecko ;-)

tym bardziej, ze metody znane: wy nam tu podpiszecie towarzyszu, to nic, takie pokwitowanie tylko... podpiszecie, my schowamy i tyle... nic waznego

acha
nic waznego a po 20, 30 czy 40 latach sie okazuje, ze to jednak wazne bylo ;-)

wraca nowe :-D
-
2007/03/24 12:11:48
WKATARYNA: pułapka, droga Kataryno, polegała na tym, że dano mi do podpisania dokument tuż przed wejściem do studia. Nie miałem czasu go dokładnie przeczytać, miałem mniej więcej 15 sekund, żeby coś zrobić. I to Krzysiek Skowroński wpadł na pomysł, żebym pokwitował odbiór pisma bez potrzeby podpisywania od razu deklaracji. Ponieważ Krzysiek jest krystalicznie uczciwym człowiekiem, więc jestem pewien, że on także nie wiedział, że kwitując odbiór uruchamian budzik, który zadzwoni za miesiąc.
Lubię, Kataryno, czytać twój blog i mam go w czytniku RSS. Ale mam wrażenie, że gdybyś nie pisała blogu anonimowo, musiałabyś wówczas spojrzeć na świat troszkę mniej czarno-biało. Anonimowość wyostrza wizję, prawda?
-
Gość: and., chp28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/24 13:27:44
Pułk piszemy przez " U ".
Nie miałem nigdy styczności z mundurem.No,ale to mnie nie tłumaczy niestety...
-
2007/03/24 15:29:03
Byc moze anonimowosc pozwala na ucieczke od presji srodowiska i daje mozliwosc pisania prawdy?

Tylko moze warto zastanowic sie czy srodowisko warte jest mszy.

Dziekuje Panie Bartku. Tym wpisem powiedzial Pan wlasciwie wszystko.
-
2007/03/24 15:31:45
Jestem ciekaw czy uwaza pan ze Deep Throat tez powinien byl informowac dziennikarzy otwarcie.
-
2007/03/24 18:40:01
"WKATARYNA: pułapka, droga Kataryno, polegała na tym, że dano mi do podpisania dokument tuż przed wejściem do studia. Nie miałem czasu go dokładnie przeczytać, miałem mniej więcej 15 sekund, żeby coś zrobić. I to Krzysiek Skowroński wpadł na pomysł, żebym pokwitował odbiór pisma bez potrzeby podpisywania od razu deklaracji. Ponieważ Krzysiek jest krystalicznie uczciwym człowiekiem, więc jestem pewien, że on także nie wiedział, że kwitując odbiór uruchamian budzik, który zadzwoni za miesiąc."

Prosta sprawa. Czy Skowroński zrobił to co musiał? Tak. Czy Pan zrobił to co chciał? Też tak. Nie może Pan mieć pretensji o to, że ktoś wykonuje swoje obowiązki i nie ma ochoty przyłączyć się do Waszej akcji uciekania przed listonoszem. Sugeruje Pan, że ktoś na Pana zastawił pułapkę podczas gdy wygląda to na normalne wykonywanie swoich ustawowych obowiązków przez dyrektora Trójki.

"Lubię, Kataryno, czytać twój blog i mam go w czytniku RSS."

Miło mi. Ja też Pana lubię.

"Ale mam wrażenie, że gdybyś nie pisała blogu anonimowo, musiałabyś wówczas spojrzeć na świat troszkę mniej czarno-biało. Anonimowość wyostrza wizję, prawda?"

Po lekturze Pańskich nieanonimowych kolegów dziennikarzy śmiem twierdzić, że podpisywanie się imieniem i nazwiskiem nie pozbawia czarno-białej wizji. Dlatego nie bardzo widzę związek. Na temat Waszej akcji antylustracyjnej mam takie samo zdanie z nazwiskiem i bez.

-
2007/03/24 20:35:00
Ludzie! ja tu czegoś nie rozumiem.

Pan Bartek jest dziennikarzem GW. Zatrudnia go GW i to GW ma obowiązek go wrzucić w tryby maszynerii do masowego rażenia lustracyjnego (przy założeniu, że ustawa jest, obowiązuje i GW przynajmniej w teorii powinna się jej podporządkować).
Pan Bartek idzie sobie do PR na gościnne występy i tam dopada go red. Skowroński i daje kwit do podpisu.
Jeśli Pan Bartek pójdzie do TVP, (załóżmy, że TVP nie wie i nie dowie się, czy pan Bartek pokwitował ten formularz, czy nie) dostanie kolejny formularz i też go będzie musiał podpisać?

Wygląda na to, że Pan Bartek musi podpisać n formularzy, gdzie n oznacza ilość miejsc, gdzie uprawia dziennikarstwo (cokolwiek to znaczy).

Bloody nonsense.

Wobec powyższego red. Skowroński może jest tolerancyjny, może nie, ale na pewno jest nadgorliwy (i niestety chyba nie zrobił należytego użytku ze swoich szarych komórek), bo kwit powiadamiający pana Bartka o tym, że ma się zlustrować powinien mu wręczyć jego pierwszy pracodawca. A nie któryś z kolei. Albo nie daj Boże wszyscy. A jak pan Bartek podpisze 5 różnych kwitów, to który termin go będzie obowiązywał?
I proszę bez zgadywanek. Konkretne przepisy s'il vous plait.
-
2007/03/25 00:40:30
Czy to nie Ewa Milewicz napisala ostatnio bzdury o corce Kaczmarskiego i odmowila komentarza kiedy jej to Dziennik wytknal? To jest ten wielki autorytet antylustratorow? Autorytet, bo wykazala odwage w przeszlosci, bo byla w KORze? Antoni Macierewicz tez byl i to wczesniej, do niego Gazeta Wyborcza tez ma szacunek?

Oczywiscie, ze Ewa Milewicz powinna byc teraz persona non grata w PR. Ma lamac prawo, nawolywac innych do tego samego i jeszcze wystepowac w publicznym radiu? To troche jak, za przeproszeniem, Lepper w rzadzie.

Dziennikarze powinni zlozyc oswiadczenia lustracyjne poprzez szacunek dla swoich czytelnikow i jest doprawdy zalosne, ze panstwo po latach musi ich do tego zmuszac, a oni Reytanem sie przed tym bronia.
-
2007/03/25 09:28:22
"Wobec powyższego red. Skowroński może jest tolerancyjny, może nie, ale na pewno jest nadgorliwy (i niestety chyba nie zrobił należytego użytku ze swoich szarych komórek), bo kwit powiadamiający pana Bartka o tym, że ma się zlustrować powinien mu wręczyć jego pierwszy pracodawca. A nie któryś z kolei. Albo nie daj Boże wszyscy."

Owszem, kwit wręczają wszyscy pracodawcy, także ci gdzie się nie ma umowy o pracę, przyjmując materiał do wykorzystania. Art. 8 ustawy. Skowroński zrobił to co musiał zrobić.

"A jak pan Bartek podpisze 5 różnych kwitów, to który termin go będzie obowiązywał?"

Nie musi podpisywać kilku kwitów bo jeśli już gdzieś złożył oświadczenie to w kolejnych razach wypełnia nie oświadczenie ale kwitek, że oświadczenie złożył, gdzie i kiedy. Tak więc oświadczenie lustracyjne składa się raz. Mówi o tym art. 7.



-
2007/03/25 10:32:38
Jestem felietonistą jednej z gazet. Właśnie redaktorka naczelna przysłała mi do podpisania takie oświadczenie. Mam złożyć donos sam na siebie, a jak nie, to będzie źle. Byłem wielokrotnie przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa w latach 80., nigdy jednak NIE KAZALI MI DONOSIĆ NA SAMEGO SIEBIE i nigdy nie straszyli "odpowiedzialnoscią karną za nieprawdziwe dane". Gratuluję, jesteście lepsi od SB.
-
2007/03/25 11:08:41
A ja muszę regularnie donosić na siebie, podpisuję różne dokumenty gdzie oświadczam, że nie byłam karana i robię to pod groźbą odpowiedzi karnej za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia.
-
2007/03/25 12:19:16
@KATARYNA: Kataryno, błagam, nie niszcz mojego wyobrażenia o tobie jako osobie wybitnie inteligentnej, a takie mam :) Przecież oświadczenie lustracyjne nie dotyczy czynu karalnego, bo współpraca z SB nie była przestępstwem. Oczywiście, że podpisywanie oświadczenia np. w banku, że nie byłem karany za przestępstwa bankowe, nie jest niczym złym. Ale jakby ci, droga Kataryno, kazali w banku podpisywać oświadczenie, że nie zdradzasz męża, to może by ci serduszko zadrgnęło, co?
-
2007/03/25 13:16:50
@KATARYNA: i dziękuję za miłe słowo. To naprawdę zaszczyt, mówię absolutnie serio.
-
2007/03/25 13:17:25
@MANNY_MARTINEZ: Depp Throat? A co on ma tu do rzeczy, bo nie widzę związku?
-
2007/03/25 13:25:17
Wiem, że oświadczenie lustracyjne nie dotyczy czynu karalnego ale co to zmienia? Czy to znaczy, że można je nazywać donosem na samego siebie? Czy można pisać, że to gorsze niż SB?

Rozumiem, że różne rzeczy różnych ludzi upokorzają, mnie upokarza, że w sądzie mi jakiś facet grzebie w torebce przy ludziach ale nie krzyczę, że to gorzej niż za SB.
-
Gość: and., cjk155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/25 13:30:39
Zadałem sobie trud i poszukałem w starych " papierach".
Legitymacja NSZZ " SOLIDARNOŚĆ" :
Członek Założyciel
Jest członkiem Związku Od dnia 10.09 1980r
Legitymacja Nr 701


Przy okazji znalazłem mój Mandat Nr 45
członka Rady Pracowniczej
w kadencji 1981/82

Wiem,że niektórzy z Was mogą tylko pomarzyć o takich dokumentach i wiem,że niektórym z Was się wydaje ,że dzisiaj są one nieistotne.
Ja myślę coś innego.
Wtedy nie przypuszczaliśmy że takie gówno z tego wszystkiego wyjdzie.
Że " nasi" naszym" będą podrzynać gardła.
Że to się tak wszystko skończy.
-
2007/03/25 13:31:05
@KATARYNA: grzebanie w torebce jest podyktowane bezpieczeństwem fizycznym otoczenia. To jednak bez porównania. A jeśli chodzi o to, że to gorsze od SB, to ja tak nie piszę. Może dlatego, że nigdy na SB nie byłem.
-
Gość: Laura77, aaah75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/25 18:32:04
W każdym, razie w Polskim Radio czuć wiatr (zefir to czy wichura?) nowego. Piszę to w związku z artykułem Doroty Szwarcman zamieszczonym w "Polityce", a dotyczacym zamiaru odebrania części częstotliwości radiowej Dwójce na korzyść Jedynki. Szykują się również rzekomo zmiany programowe. Moim skromnym zdaniem tylko dyr. Czabańskiemu muzyka klasyczna może skojarzyć się z klasyką rocka (niewykluczone, że wkrótce poznamy pojęcie "klasyki dosco polo") :) Szczyt absurdu.
-
2007/03/26 09:37:02
@kataryna:
dzięki za wyjaśnienia.
Czyli dziennikarz musi podpisać n+1 kwitów różnej rangi (gdzie n - to liczba jego miejsc pracy).

Odnosnie sądów i szperania w torebkach.
Przez 5 lat przerabiałem regularne wizyty w sądzie, w którym zresztą w trakcie tego procesu lokalny gangster przemycił broń, co gorsza broń została użyta na terenie sądu. Więc zagadnienie też mam przerobione przy podwyższonych kryteriach tzw. bezpieczeństwa.
Wykrywacze metalu i inne tego typu pomysły niewiele rozwiązują, bo znane są przypadki użycia noży z tworzyw sztucznych przez terrorystów.
Jakieś pojęcie na temat chemii polimerów mam (i nawet trochę tzw. dorobku naukowego), więc mogę Cię zapewnić, że dziś nie stanowi problemu np. takie zaimpregnowanie papieru, by z uzyskanego materiału zbudować cylindry do silnika spalinowego (udane próby robiło np. Volvo).
W dodatku podąłbym się przemycenia na teren sądu niewielkiego pistoletu - nawet metalowego, przy założeniu, że wielokrotnie na mnie przećwiczona procedura zostałaby zachowana. Z wykrywaczem metalu oczywiście.
I wszystko domowymi środkami.
Niestety ,,grzebania w torebce'' nie da się uniknąć dopóki powszechnie w tego typu miejscach wykrywacze metali nie zostaną zastąpione tomografami (o nieco uproszczonej konstrukcji). Ale to i tak niczego nie zmienia, chyba, że dla kogos jest istotne, czy strażnik dotyka przedmiotów wewnątrz torebki, czy nie.
-
Gość: Laura77, esl232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/26 20:21:56
Jest trochę racji w tym, co pisze kosmata_morda_irasiada. Ja np. przerabiam codzienne wizyty w sądzie, w którym jedynym wykrywaczem metalu jest nos ochroniarzy nie wyścibiających go ze swej kanciapy. Pytanie, czy dzięki temu i niegrzebaniu w torebce można poczuć się wolnym? Wątpię.

*"Czyli dziennikarz musi podpisać n+1 kwitów różnej rangi (gdzie n - to liczba jego miejsc pracy).- Ależ nie musi podpisywać n-kwitów różnej rangi. Wystarczy, że podpisze jeden kwit-oświadczenie, a następnie przedstawi je n-pracodawcom na n- żądanie. Kataryna bardzo słusznie to zaakcentowała podając właściwy przepis. Pozdrawiam!
-
Gość: , aaqk32.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/27 08:39:12
Od końca stycznia przestałem chodzić do radia, z którym współpracowałem od kilkunastu lat (ale zacząłem po 1989 ;) - doradzam to samo.

Krzycho
wyborcza.pl
Bartosz Węglarczyk

Szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Endgame

↑ Grab this Headline Animator

Subscribe to Endgame by Email